Mam apel, by dobrze przemyśleć dodawanie roku produkcji i ewentualną zmianę. Dwa przykłady:
https://fdb.pl/film/1182547-towarzysz
https://www.imdb.com/title/tt26584495/reference/
Rok produkcji u nas został nadany jako 2025, tylko, że premiera filmu to koniec stycznia tegoż roku. Coś tu nie halo! Filmu nie produkuje się w niecały miesiąc. Oczywiste jest, że rok produkcji powinien być max 2024. Problem w tym, że na IMDb chyba różnie traktują rok produkcji i mieszają z rokiem pierwszej emisji. Z podobną sytuacją spotkałem się na TheTvDb co do seriali. Należy na to zwracać uwagę i podchodzić do tego zdroworozsądkowo. Bardzo o to proszę.
Z tym filmem jest akurat problem, bo wszystkie źródła podają 2025, ale to bez sensu jest i w sumie nie wiem na jakiej podstawie zmienić na 2024. Może produkcja (a raczej postprodukcja) została zakończona w styczniu 2025. To teraz pytanie jaki rok się liczy jako rok produkcji?
Drugi przykład.
https://www.imdb.com/title/tt31050594/reference/
Była próba zmiany roku z 2025 na 2026, a tu znowu data premiery 21 stycznia 2026.
Odrzuciłem, ale teraz nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem :/ Znowuż wszędzie 2026.
Zgłupiałem szczerze mówiąc, bo juz nie wiem jak do tego podchodzić. Może jakieś koncepcje?
He he he :) Przypomniało mi się jak kiedyś dawno temu wypożyczyliśmy z kumplami ten film na VHS. No bo wiadomo Seagal! :) A tu porażka, bo zginął prawie na początku. A tak w ogóle to film jest średni. Trochę go ratują Kurt Russel i John Leguizamo, ale to za mało.
Niesamowicie drewniany "aktor" typowo głupio serialowy. Takie ciacho, robiące z siebie celebrytę i zabierający rolę lepszym innym aktorom.
A mi się serial podobał. To była na prawdę dobry serial, dużo lepszy od tych wszystkich Na wspólnej itp.. Wielka szkoda, że nie pociągnęli dalej, a może i dobrze… Obsada dobra, nawet Karolak dał radę, tylko ten Andersz słabo.
Całkiem dobry dramat kostiumowy. Miło się oglądało. Jest epoka, są dobre kreacje aktorskie i ciekawa historia. Czego chcieć więcej?
Mocne kino. Wiele ostrych scen, szczególnie na początku filmu. Bardzo dobrze ukazane okrucieństwo i bezsens wojny na przykładzie wojny secesyjnej w Stanach, a przy okazji sytuacja murzynów w tamtych czasach. Doskonała rola Matthew McConaughey.
Film mi się podobał. Klimat dość mroczny, muzyka znakomicie dopasowana, trochę wątków osobistych, ale przede wszystkim Washington i Leto. Zabrakło czegoś, ale oglądało się dobrze.
Nudziłem się dzisiaj trochę, skakałem pilotem po kanałach i trafiłem na ten film na Pulsie. Mówię sobie, a co tam obejrzę. No i mnie zaskoczył. Naprawdę niezła produkcja, a kazachska. Jest dużo historii nam nie znanej, intryga i dobre sceny bitewne. Pewnie, gdybym był bardziej w temacie historii Kazachstan, to może i ocena byłaby wyższa. Na pewno znacznie i to znacznie lepszy od beznadziejnej Korony królów i kontynuacji.
Jak zwykle przezabawny zestaw skeczy. Mistrzowskie. "Czy we wtorki pani mąż chodzi na dekoracyjne postarzanie drewna. Nie, mój mąż chodzi na aromaterapię" A dwaj panowie w łóżku "Mówiłem ci byś nie mówił o postarzaniu drewna, a ja ci byś nie mówił o aromaterapii"
Proszę czekać…