@dawidek98 Już odpowiadam, jest za mało przegadany, chociaż dialog między Julesem i Vincentem na temat sosu do hamburgera, czy frytek, już nie pamiętam i ta cała gadka przed wykonaniem roboty, ro mistrzostwo. Tam jest cała masa smaczków i dlatego ten film ma u mnie ocenę 9, czyli wysoko. I to takie 9+. Nie lubię tylko epizodu z maso. Ja wiem, że był ważny, ale jakoś to można było inaczej zrobić. Ja Pulp Fiction oglądałem chyba tysiąc razy i tą scenę zawsze omijam, jest niesmaczna, ale pewnie taka miała być. Natomiast końcówkę akcji, wiadomo o co chodzi zawsze lubię. :)
Wściekłe Psy zaś uwielbiam za dialogi, to jest mistrzostwo na mistrzostwo. Będę do końca życia bronił tezy, że to są wyżyny Tarantino, jak też samo dobranie aktorów, porąbany Madsen, rozsądny Keitel, kret Roth, no i przede wszystkim mój ulubiony Buscemi jako taki typowy cwaniaczek! Wszyscy w ogóle wypadli doskonale, włącznie z reżyserem, a dialog który zaczyna film na temat kolorów to już jest obłęd.
PS Zapomniałbym o najważniejszym, lubię filmy przegadane (tak je nazywam), nie koniecznie sensacyjne, mogą być tak zwane refleksyjne. Dlatego właśnie uwielbiam Allena.
Nie mam zielonego pojęcia w jakim celu tworzy się takie potwory filmowe. Już nie mówiąc o tym, że przez ten cały uskok San Andreas natworzono już masę filmów, niektóre wyszły w miarę jako dość dobre filmy katastroficzne, ale inne to porażka. Jak napisał/a Krzyk Sowy już wcześniej, obsada chyba faktycznie zebrana w łapance na ulicy :)
@Krzyk_Sowy mam takie same podejrzenia :)
@dawidek98 No widzisz kolego, gusta są różne, chociaż aż tak rozbieżnych co do samych reżyserów jako całokształt nie mamy. Od zmierzchu do świtu również lubię. W zasadzie za każdym razem oglądam wszystkie filmu Tarantina, jak się okazja przydarzy. Nie uważam natomiast za najlepsze Pulp Fiction, chociaż cenię wysoko. Za arcydzieło uważam Reservoir Dogs i Jackie Brown, jak również segment "The Man from Hollywood" w Czterech pokojach. Generalnie jestem zawsze szczęśliwy jak angażuje do filmów mistrzów takich jak Buscemi czy Harvey Keitel.
Ten film to jest geokatastrofa faktycznie, ale filmowa :) Nagromadzenia takich bzdur to jeszcze w życiu nie widziałem. Najbardziej rozwaliły mnie prądy błądzące jak w klatce Faraday, które pochodziły z jakowejś burzy prądowej.
Z tym AI, to faktycznie niepotrzebnie. Chociaż do końca i tak nie wiem o co chodzi :) Jedno jest pewne, od lat najgorszym polskim "twórcą" filmowym jest Patryk Vega. Dziwi natomiast fakt, że te jego wypociny się tak sprzedają. Już się nie rozkręcam, bo wejdę w poziom inteligencji odbiorców…
@Sweet_Foxy Ano właśnie :) Jak czytałem to się mocno zdziwiłem, w którymś momencie pomyślałem, że mowa jest o innym filmie :) Co, jak dobrze piszesz, nie zmienia faktu, że sam film jest do kitu, a rola również. Główna jak najbardziej też, no ale tutaj to nie ma się czemu dziwić w zasadzie.
@dawidek98 Mi się podobał i to bardzo. Lubię tą pulpę od pana Tarantino, ale też od Rodrigeza. Ja tu widzę po prostu zabawę kinem. Czasami wyjdzie lepiej czasami gorzej, ale zawsze w miarę dobrze. Warsztat jest.
@dawidek98 No widzisz to jest kwestia ego, co kto lubi, dlatego ja uwielbiam filmy Woodego Allena za ich przegadanie właśnie. Uwielbiam takie filmy, jak Magnolia, Zielone smażone pomidory (czy jakoś tak) no i wszystko od Woodego, im bardziej przegadane i nudne, tym lepsze :)
Proszę czekać…