Nie no jasne, że podwójnie nie, nawet by mi się nie chciało ;)
Do Was obu:
Pytam się, bo zasadniczo jest mi wszystko jedno, czy dodaję partiami czy w całości (nawet wolę partiami, bo kiedyś przy dużej ilości formularz mi się zawiesił i musiałem od nowa ;)).
Również jest mi wszystko jedno, czy od razu poukładam, czy później ponumeruje, punkty te same i w zasadzie praca też taka sama, bo i tak muszę porządkować i tak, chociaż jak tak się przyjrzeć, to może i lepiej wpisać jak leci, bo większe szanse, że się kogoś nie opuści.
PS Dodam, że Wasza dwójka jest chyba najbardziej aktywną grupą weryfikatorów. Ciekaw jestem, czy doczekam się odzewu pozostałych ;)
Zakładam taki temat, zdając sobie sprawę, że obsady i ekipy są najmniej chętnym obszarem do sprawdzania przez weryfikatorów. Tak samo jak jest to czaso- i pracochłonne dla dodającego, to chyba jeszcze bardziej dla wera. Myślę nawet, że dużo bardziej. Ja już się przyzwyczaiłem do tego i nawet polubiłem, poza tym mocno staram się sprawdzać wszystkie nazwy. W zasadzie sprawdzam wszystkie dosłownie, a przy okazji uzupełnię o alternative :)
Jednak parę razy porządkowałem i uzupełniałem już dodane (nawet swoje stare ;)) i dopiero zobaczyłem ile to roboty. Masakra. Co innego jak sam dodajesz i masz swój schemat, co innego jak musisz to zweryfikować! I jeszcze masz za to odpowiedzialność.
Ale do rzeczy. W zasadzie mam tu dwa pytania. W zasadzie to głównie tyczy się zawodów.
1. Czy lepiej jest od razu poukładać zawody w grupach sensownych czy według kolejności ważności, czy może wrzucać w takiej kolejności jak idzie w IMDb, a potem porządkować?
Chodzi o to, że nie mam do końca wyobrażenia jak w praktyce wygląda weryfikacja takich treści. Po etapie prób i błędów, zacząłem grupować i porządkować zawody od razu, niekoniecznie dając porządek, zakładając, że jak dałem tak pozostanie. Ale ostatnio sobie pomyślałem, że może trudne jest dla wera skakanie po już ustawionej kolejności. Może wygodniej jest jak ma w takiej kolejności (oczywiście działami) jak leci w źródle, bo nie musi specjalnie szukać, a potem tylko zweryfikować kolejność. Tak też ostatnio zacząłem dodawać.
Dodam, że i tak nie do końca a się tak zrobić, bo jest parę grup zawodów w IMDb rozrzuconych, że tak powiem, ale zawsze chyba wygodniej.
A może jeszcze pójść dalej dodawać bez porządku, a potem dodawać kolejność, może jeszcze wygodniej.
2. Pytanie o porcjowanie materiału.
Czy lepiej jest dzielić obsady i ekipy na porcje, czy może dawać od razu wszystko, ile możliwe?
Zakładam na 90 %, że raczej porcjowanie, zbyt długa lista do zweryfikowania podejrzewam, że zniechęca :)
Zachodzi więc drugie pytanie, jakie porcje, żeby nie przesadzić?
Oczywiście te pytania są skierowane do szacownego grona weryfikatorów i mam nadziej, że będzie odzew :)
Pozdrawiam.
PS Kurcze nie w tym dziale dalem ten temat, ale chyba nie szkodzi, jak coś to przeniosę.
Polski western na Ziemiach Odzyskanych z Gustawem Holoubkiem w roli rewolwerowca samotnika walczącego ze złymi. Niesamowity film, niesamowite zdjęcia, niesamowite plenery, no i znakomite aktorstwo. O piosence pani Osieckiej to już nawet nie będę wspominał. Dla mnie jak najbardziej kultowa polska pozycja w filmotece.
Naprawdę dobry film, prostota tego filmu jest niesamowita, jednocześnie jest wielkie przesłanie. Można się też wzruszyć. Polecam każdemu.
Przyjemna komedia romantyczna z ciekawą fabułą i jak zwykle dobrymi rolami Goldie Hawn i Kurta Russela. Czuć klimat lat 80-tych. Przyjemnie się ogląda.
@fredaser Zgadza się, a chyba nie jest to jakieś bardzo skomplikowane do rozszerzenia, a warto, bo trafiają się filmy z budżetem niekoniecznie dolar, euro, złotówka, funt.
Dodam jeszcze jedną sprawę, brakuje co niektórych walut do budżetu, kiedyś spotkałem z brakiem waluty koreańskiej, a dzisiaj nie ma NLG, czyli guldenu holenderskiego, co prawda nie używany już w Holandii (co ciekawe na Aruba używany jeszcze), ale filmy z budżetem w tej walucie pozostały.
Pewnie jest więcej takich. Może założę osobny wątek.
@pajki_filmaniak zgadzam się całkowicie. To był MISTRZ! Właśnie oglądam w poranek niedzielny na Pulsie :)
Tylko ocena 6, czegoś mi w tym filmie zabrakło, może większej dramaturgii. Poza tym doskonale odegrane role, szczególnie Kevin Kline.
Proszę czekać…