Pamiętam jak dawno temu oglądałem ten film z kumplami i jak bawiliśmy się, jaka scena jest parodią którego filmu. Mistrzostwo.
Znowu oglądam, właśnie poleciał tekst komisarza prowadzącego pościg:
"Zgrabić liście, zabić zwierzęta, wypatroszyć, we wnętrznościach mogą być ślady" hehe :)
Douglas przeszedł w tym filmie samego siebie. Jest to zdecydowanie najlepsza jego rola w historii. Duvall również jak zwykle rewelacyjnie, jednak jego postać nie jest tak wyrazista. Podejrzewam, że to jednak nie wina samego Duvalla, tak miał tą postać pewnie nakreśloną.
Film nie jest najgorszy, ale jednak w niektórych momentach przegięto, na przykład owady, czy też odpalenie ruskiej sondy.
Na początku wszystko mocno pokręcone, akcja trochę za bardzo się ciągnie, ale wynagradza to końcówka, gra i dobra muza.
Doskonala komedia wyśmiewająca szpiegostwo, zimną wojnę i amerykański styl życia, dodatkowo z pięknym przesłaniem.
Muszę przyznać, że sam nie wiem co mi się w tym filmie podobało, chyba głównie klimat Południa, no i oczywiście genialny Tommy. Choć Goodman jak zwykle również super.
Jedno zdanie, może dwa. Dość już dawno nie oglądałem filmu, który wciągnął mnie od początku do końca tak, że szlak mnie trafiał jak wyskakiwała reklama. Gra dzieciaków znakomita. Poza tym czuć klimat starego Spielberga, przypomniały mi się Bliskie spotkania.