> pozdrawiam fanow, ktorzy czytaja miedzy wierszami !!!!
był tu taki jeden w 46-tym, ale szybko spłonął na stosie!;p O YEAH!!!!
i korzystając z okazji chciałbym pozdrowić ciocię, babcię…
Gustaw Holoubek – Zmarł dziś [*]
Z tym filmem zawsze będzie mi się kojarzył, jakoś utkwił mi w pamięci. Jako aktora każdy może go ocenić, ale jako człowiek zawsze sprawiał wrażenie osoby z klasą i taki z pewnością był.
Szkoda…
Zgadzam sie całkowicie – dobra jednorazowa komedia. Mamy niezłych polskich aktorów, w miarę spójny scenariusz, swojską serialową rzeczywistość i jest miło. Ktoś pisał o wyższym poziomie humoru w porównaniu do "Testosteronu". Jak dla mnie poziom humoru ten sam – lekko sprośny, ale nie rażący bardzo. Jedynie scenariusz został udziwniony wątkami dramatycznymi, które trochę na siłę do każdej bohaterki zostały dodane. No i znowu było coś o męczeniu bobra:/
Obejrzeć warto, choć jako komedia Testosteron mi się bardziej podobał
Dla mnie największym plusem w tym zwiastunie była muza, a sam finał z Blach Sabbath to sprawa piękna. Uwielbiam klasykę w filmach, a tu jest na to szansa;) żeby jeszcze Zeppelini, Purple, Doorsi byli…
będzie golizna, trochę mrocznej muzyki i tortur, d..y, krzyk i ucieczka, cy..ki itd itp
żeby to była polska Piła – to będzie tak jak z Wiedźminem, który był polskim Władcą Pierścieni;)
Jeszcze budują polskie Wembley…
Sam nie wiem – W pamięci utkwiła mi scena, gdy Steiner gra na organach, dając chyba sygnał -jeden z wielu zresztą – przyjacielowi, że ma dość swojego życia. Piękna jest również ostatnia sekwencja w której dziewczyna woła Marcello, ale on nie słyszy. Jej (to chyba dziewczyna z knajpy) się udało wrócić do swego życia, do tego o czym marzyła, a on mimo że mówił o skończeniu książki, wciąż tylko błaznuje z grupą snobów dawno nie będąc już sobą.
Mimo tych kilku scen film dłużył się bardzo – obejrzałem go w dwóch podejściach.
Obejrzeć warto, ale trzeba mieć odpowiedni dzień;)
> HeRr o 2008-02-21 17:27:19 napisał:
> Nikogo nie obrażam, większość ludzi to idioci, i to naukowo stwierdzony fakt.
a co, byłeś badany?!
Słyszałem, że prawa do serialu kupiła telewizja Trwam…
Dodatek do GW – Naprawdę film mi się spodobał, zupełnie inne podejście niż przy wersji z Damonem. Delon jest w pełni złą postacią i raczej nie ma "ludzkich" odruchów. Trzeba jednak przyznać, że oceniając film pod kątem psychologicznym, to nowsza wersja wybada chyba lepiej (chociaż…) – polecam oba, dla tego mocne 8/10.
Jest jeszcze Italia sprzed lat, upał który czuć z ekranu i drink który w finałowej scenie ma sie ochotę wypić. Więcej takich klimatów jest w "Rozwodzie po włosku" też z Wyborczej.
Glosowałaś już? film ma pięć x po 10;)
Proszę czekać…