Artur

@Darth_Artur

Aktywność

Projekt: Monster (2008)

> centralny o 2008-04-06 23:15:06 napisał:
>
> Ty się nie musisz ze mną zgadzać
> a i tak mnie nie przekonasz do swoich racji.
Oczywiście, jednak pisze tu żeby było dużo wypowiedzi na temat filmu. Niektórzy kierują się wypowiedziami innych zanim obejrzą film, wiec jak jest ich więcej to lepiej mogą ocenić czy warto.

Projekt: Monster (2008)

> centralny o 2008-04-06 21:32:26 napisał:
>
> jednakże nie podobała
> mi się forma w której był ten film zrobiony (z punktu widzenia kamery, choć
> było to bardzo profesjonalnie zrobione i realnie), to powinien być jednak
> tradycyjny sposób żeby widz miał możliwość skupienia się na wydarzeniach
> dziejących się w filmie,

Ty sobie jaja robisz tak? Przecież to była cała idea tego filmu, na tym polegał jego geniusz. Gdyby nie to to byłby to kolejny film o potworze, który nic by nie wniósł do kina. W tym filmie o to chodziło żeby nie ogarniać całości, żeby czuć sie – właściwie żeby być jednym z bohaterów. Oni nie wiedzieli o co chodzi – widz też nie ma wiedzieć. Ma być wplątany w akcje. Tu ta forma ma właśnie taki cel, w blair witchu chodziło o to samo, tyle że do lasu to se mogę iść sam i na żywo wszystko przeżyć (polecam zresztą spacerki nocą po lesie), a potwora wielkości wieżowca raczej nie będzie mi dane zobaczyć na żywo.
Mam nadzieje że ten film przyczyni się do powstania gatunku filmów fpp:-)

Metropolis (1927)

Pierwsza była "Podróż na księżyc" :-p
A Metropolis fajne, chociaż długo sie zbierałem żeby obejrzeć.

Wizja przyszłości i prezentacja maturalna HYDE PARK

A to już temat ostateczny czy jeszcze później będziesz doprecyzowywał? Bo na razie to takie dość ogólne jest. No ale to w tych sprawach najlepiej z jakimś polonista pogadać:-D
Ja ci mogę dać rady co do samej prezentacji. Przede wszystkim przed wystąpieniem przed komisją przedstaw prace komuś innemu, ja np. chyba 3 razy prezentowałem rodzicom – co bardzo pomogło, bo generalnie ja mam problemy z wystąpieniami publicznymi. Jeśli ty nie masz to raz wystarczy dla skontrolowania czasu. Przy samym wystąpieniu patrz na komisje jak mówisz i bądź pewny tego co mówisz.
Jeszcze kwestia na czym się skupić, nie wiem jak u was, ale nam powtarzali, że to matura z polskiego więc więcej o literaturze mniej o filmach. Ja miałem temat o apokalipsie i przedstawiałem najpierw biblie potem ujecie w malarstwie (2 obrazy) a potem w literaturze (2 wiersze). Generalnie chodziło o to żeby była jakaś ciągłość – ja pokazywałem ze dany obraz był inspirowany biblią, i tak samo dany wiersz. I jakieś podobieństwa między dziełami. Chodzi o to żeby była jakaś koncepcja żeby płynnie przechodzić z jednego dzieła do drugiego.

Brazil (1985)

Genialnie pokazana biurokracja, np. formularz 27B-6, albo zamawianie posiłków w restauracji:-) Generalnie strasznie nawiedzona, ale bardzo przemawiająca wizja przyszłości. Naprawdę warty obejrzenia film. 9/10

Mgła (2007)

> juskowiak o 2008-03-23 12:42:52 napisał:
>
> przecież zrobili jeszcze "Zieloną milę" – dla mnie film już kultowy i
> jeszcze lepszy od "skazanego…".

Dla mnie shawshank jest najlepszy, no ale to każdy ma własne zdanie i lepiej nie wdawać sie w dyskusje na ten temat bo to sie zazwyczaj źle kończy:-D
Zobaczymy co będzie dalej, po Mgle. W końcu każdy ma w życiu gorsze momenty. W ogóle w Mgle na początku było pokazane, jak główny bohater obraz malował i była to okładka "mrocznej wieży". Mój kumpel, fan Kinga, mówił ze fajnie by było jakby to zapowiedź była. Chociaż ciężko mi wyobrazić sobie ekranizacje 7 tomowego cyklu.

Mgła (2007)

> juskowiak o 2008-03-22 22:51:06 napisał:
>
> filmy tego duetu są naprawdę świetne, a ten jest żenujący słaby. nie do
> wiary, ze to oni firmuja swoimi nazwiskami.

Ano, jak bym nie wiedział to bym nie poznał ze to ten sam człowiek robił. Ale w ogóle jak sie zrobiło skazanych na shawshank to potem chyba już nic lepszego sie nie da zrobić:-)

Zaginiony blues (1986)

film dla fanow gitary – Film sam w sobie taki średni, ale warto obejrzeć dla muzy. Jak ktoś lubi gitary (jak ja:-D) to jest to pozycja wręcz obowiązkowa.

Mgła (2007)

> HeRr o 2008-03-12 18:28:41 napisał:
>
> Uważam że bardziej
> rozbudowany powinien być wątek rozwikłania zagadki tytułowej mgły.

Nie zapominaj ze to jest na podstawie opowiadania, a w nim (uwaga spojler) mgła się nie skończyła, była wielką zagadką od początku do końca, w filmie jeden z żołnierzy opowiedział ze on coś tam kombinowali z wymiarami innymi, w książce to było tylko przypuszczenie, żołnierze zresztą mieli dużo mniejsza role w książce.

Mgła (2007)

> mysza_007 o 2008-03-12 00:09:05 napisał:
>
> silent hill 1 część
> nie grałeś ( moim zdaniem mistrzowska gra , tak przerażająca , ze to
> normalnie inny temat ) a w tytm filmie jest dużo analogii do ww. tytułu , i po
> 2 to juz posta wyzej pisałem ze to nie o to w tym filmie najbardziej chyba
> chodzi…..a na marginesie to potwory mi sie podobały , no może te macki "z
> planety X " były zbędne , ale tylko one
W filmie może są jakieś podobieństwa do gierki, ale generalnie to o co innego chodzi silent hill ma cie na maksa przestraszyć, a mgła – opowiadanie (które ma zresztą trochę ponad 100 stron tylko i nie rozumiem ludzi którzy mówią ze nie mieli czasu czytać jak to jest kwestia paru godzin nawet jak ktoś wolno czyta) buduje takie poczucie beznadziejności, bezsilności, przygnębienia i strachu – ale bardziej przed ludźmi niż przed potworami. Film pokazał nawet nieźle to ostatnie, ale i tak było w tym sporo niedociągnięć jak np. gra głównego bohatera. A wracając do silent hilla mozna było duzo więcej zapożyczyć z gry, np. jak sie mgła pojawiała i wyła syrena (w książce wyła dość długo a w filmie kawałek tylko) jak w SH wyła syrena to sie człowiek od razu zaczynał bać.
Jeszcze kwestia potworów, ja miałem wrażenie ze oni mają jeden model 3d i go tylko powiększają i pomniejszają, bo wszystkie potworki wyglądały tak samo, za wyjątkiem pterodaktyli – które w książce zresztą były białe z tego co pamiętam…
Mi sie film nie podobał, ale to juz pisałem w innym wątku.

Proszę czekać…