Dawid Burdelak

@dawidek98

Aktywność

Szpieg, który mnie kochał (1977)

Gdy spojrzałem na "Buźkę", to miałem skojarzenia z austriackim chłystkiem.

Szpieg, który mnie kochał (1977)

100% Bonda w Bondzie – niektórzy tego absolutnie nie doceniają, a powinni. Dużo więcej się dzieje w tej odsłonie, aniżeli w jakimkolwiek z Danielem Craigiem. Nawet fabuła jest sensowna, kobieta niesamowicie piękna, a zarazem sceny akcji kompletnie wciągające. Nigdy nie rozumiałem fenomenu "Skyfalla" poza piosenką przewodnią w wykonaniu Adele, która jest jedynym atutem tego nieudanego filmidła.

Człowiek ze złotym pistoletem (1974)

Powrót szeryfa J.W. Peppera – od czasu, kiedy tylko Roger Moore przejął aktorskie stery Jamesa Bonda pojawia się coraz więcej wątków komediowych.

Żyj i pozwól umrzeć (1973)

Wątki komediowe, jak w tym przypadku postać Szeryfa J.W., dobrze współgrają z humorem Rogera Moore.

Żyj i pozwól umrzeć (1973)

Ale i tak nie przebije nigdy pościgu z filmu "Blues Brothers".

Diamenty są wieczne (1971)

Czyżby tą dwójkę zabójców łączyło coś więcej niż zawód? Przy okazji, jaki piękny Amsterdam.

W pogoni za szczęściem (2006)

To w takim razie wracaj do "Szybkich i wściekłych".

W pogoni za szczęściem (2006)

A według mnie lepszy od tego film to "Jestem legendą".

Zdarzenie w Ox-Bow (1942)

To bardziej wpis, aniżeli recenzja – ale dziękuję.

Z archiwum X: Pokonać przyszłość (1998)

Serial uwielbiam do siódmego sezonu, w ósmym sezonie tylko pierwszych siedem odcinków było fajne, za to dalej to już bida z nędzą.

Proszę czekać…