@dawidek98
Sam plastik, ale nie oglądało mi się tego źle. Jako parodia Batmana sprawdza się doskonale.
Ja zawsze wolałem "Dirty Dancing" od "The Doors" – ten drugi film z Valem Kilmerem poza wybitną muzyką w zasadzie nic sobą nie reprezentuje.
Klasyka. Zastanawia mnie, po co spekuluje się na temat remake’u tego obrazu.
Najgorszy chiński film, jaki kiedykolwiek widziałem. Nie mówi kompletnie nic interesującego – nie sprawdza się jako pokaz władania sztyletami, nawet scena pocałunku w lesie bardziej przypomina gwałt aniżeli romantyczne zbliżanie się do siebie, nie sprawdza się nawet jako tępa rozrywka. To obrzydliwe kino, którego wolałbym już nigdy nie oglądać i autentycznie do dziś żałuję tych straconych dwóch godzin przed ekranem monitora. Nie pamiętam już nawet, jak się skończył.
Cieszę się, że nie tylko ja to dostrzegam. Kultowy?! W życiu, przecież to jest żenada zalatująca taniością na kilometr.
Kaszanka, którą radzę omijać szerokim łukiem.
"Adam i Ewa", "Plebania" czy takie "M jak miłość" jest dużo gorsze od "Mody…"
Ale najlepsza jest według mnie "Zabójcza broń IV".
Film o którym mało kto już dzisiaj pamięta, a szkoda. Intryga dotycząca nauczyciela muzyki, który bezskutecznie próbuje uwieść dwie dziewczyny w jednym domu to strzał w dziesiątkę. Bardzo mi się podobało aktorstwo, muzyka, scenografia, kameralność, dialogi, montaż – wszystko dopięte na ostatni guzik i dopieszczone w najdrobniejszych szczegółach, jak na Koreę Południową. Fajny też był zwrot aktora w kierunku kamery, który to niby przemawia do widza pytając się, czy to wszystko było snem czy jawą. I każdy sam sobie odpowiada na to pytanie. Mi prędzej "Pokojówka" się kojarzy z "Psychozą" Alfreda Hitchcocka, aniżeli z "Fatalnym zauroczeniem", jak to ktoś już na Filmwebie zasugerował. To jest właśnie dzieło, które zmusza do myślenia. Gorąco polecam je obejrzeć. 7+/10
Dokładnie.
Proszę czekać…