W roku 2019, w trzydzieści lat po wybuchu III wojny światowej, stolica Japonii – Neo-Tokio – pogrążona jest w chaosie. Ludność nie jest zadowolona z nowej reformy podatkowej, więc na ulice wylęgają demonstranci. W mieście działa też kilka wrogich sobie gangów motocyklowych. Shōtarō Kaneda przewodniczy gangowi Capsule, który walczy z Clownami. Którejś nocy, po krwawej potyczce, wojskowi zabierają Tetsuo – dotąd uważanego za mało znaczącego szczeniaka członka gangu Kanedy. Okazuje się, że wojsko ma nadzieję wykorzystać Tetsua w projekcie o nazwie Akira. Gdy Tetsuo staje się świadomy swojej mocy, całe miasto staje na skraju zagłady… Anonimowy
Wszystko fajnie pięknie ale nurtują mnie 2 rzeczy: kim są te biało-turkusowe pomarszczone dzieci i o co chodzi w końcówce?zbyt wielka moc tworzy wszechświat? oO
Jeżeli lubisz anime, to polecam Ci tak fajne produkcje jak "Boso przez Hiroszimę", "Grobowiec świetlików" lub chociażby "Księżniczkę Mononoke". Albo, jak masz ochotę zagłębić się w chińską kinematografię, to polecam Ci dwa tytuły: "Zawieście czerwone latarnie" i "Żegnaj, moja konkubino".
Bardzo dobre, a zarazem pełnowartościowe anime. Skojarzenia z "Łowcą androidów" nasuwają się same: Shotaro Kaneda to Roy Batty, Tetsuo Shima to Rick Deckard, a Kaori to Pris Stratton. Było tak naprawdę mnóstwo nawiązań do klasyki, natomiast na pierwszy plan wysunął się "Blade Runner" w reżyserii Ridleya Scotta. A doktorem może być Rutger Hauer. Jestem fanem cyberpunku oraz fantastyki naukowej, także seans "Akiry" był dla mnie wyjątkowym, niezapomnianym, a zarazem mistycznym przeżyciem. Akira to wielka moc, która tworzy kosmos i wszystko, cokolwiek człowiek zna. Jestem też głodny oryginalności, niepowtarzalności, a zarazem wyjątkowości – to wszystko dostałem oglądając film o wcześniej wspomnianym przeze mnie tytule. Muzyka Geinora Yamashigoumi idealnie wpasowała się w klimat, tematykę dzieła, a zarazem tego, czego byliśmy świadkami na ekranie. Mało kto wie, że Canal+ kilka razy go puszczał w latach dziewięćdziesiątych na swoim kanale. 8/10
Pozostałe
Jeden z filmów dzieciństwa, który do tej pory zdumiewa mnie wspaniałą oprawą graficzną, która jest dziełem i niezestarzała się ani trochę, fabuła zaprezentowana w filmie jest ciekawa i mimo duże sentymentu nigdy nie sięgnąłem po komiks, ale też nigdy nie było mi to potrzebne. Animacja to jeden z kamieni milowych gatunku cyberpunk i sci-fi. Pozycja obowiązkowa dla każdego kinomana.