Też bardzo lubię Muńka, jest świetnym piosenkarzem i liderem najlepszej, moim zdaniem, grupy rockowej w Polsce. Jednak, szczerze powiedziawszy, jakoś nie wyobrażałam go sobie w dubbingu, w bajce. Po obejrzeniu, 'Planety 51' stwierdzam, że był świetny i nie wiem jak mogłam w ogóle pomyśleć, że nie spisze się w nowej roli…
Ludzie bez poczucia humoru w ogóle nie chodzą na takie filmy i mogą tylko żałować, że toczą taki smutny żywot ;)