@dragoon1984
No cóż – wystarczy sobie przypomnieć "Predators" i już wiadomo, jaki film prawdopodobnie wciąż dzierży tytuł najlepszej ekranizacji, zaraz po filmie z Arnoldem….
Nawet (sic!) pierwszy "Obcy kontra Predator" miał lepszy klimat, niż to …. wyjmowanie Predatorów spośród dżungli, drzew, czy jakichś starożytnych budowli i wsadzanie ich pomiędzy samochody, tostery, kible, telewizory i gary, to najgorszy z możliwych konceptów….
A takie były górnolotne obietnice, że jak nie stworzą "mocnego/mrocznego kina", to nie ma co się za to zabierać.
Aczkolwiek istnieje we mnie iskierka nadziei, bo kilkukrotnym obejrzeniu tego zwiastuna.
A teraz idę obciąć pazury u dłoni, bo mam już niemal tak długie, jak Predator.
Hmmm – wcale jakoś idiotycznie się nie wyraził, co do pewnych zasad dzisiejszej kinematografii dla gawiedzi i jakkolwiek można mu poniekąd przyznać rację z tymi papkami, masówką Hollywood, jego rozżaleniem, na taki stan rzeczy, w związku z brakiem docenienia itp. itd., to jednak strzela sobie sam w stopę, bo wykazał się podstawowym ignoranctwem i hipokryzją. Bo jakby nie wiedział, że – po pierwsze – film ten powstał na kanwie 30-letniej gry, a po drugie sam zapomniał, że spod jego ręki wyszły takie kinematograficzne szlagiery, jak Dungeon Siege, Bloodrayne, czy Postal, o których nawet ameba z Bałtyku wie, że są ekranizacjami (luźnymi, bądź mniej) gier komputerowych. A przynajmniej tytułami przywodzą na myśl owe produkcje wirtualnej rozrywki. Więc niech już lepiej nie pajacuje.
Aaa – czyli teraz stawiamy ultimatum – szantaż – albo, albo – no to w kinie mnie nie zobaczą, a światłowód będę miał baaardzo szybki :)
Oj pamiętam te czasy – wiek kilkanaście lat – lubowanie się w horrorach "z pacynkami" – wypożyczalnia VHS – półka z nowościami i superhitami – Leprechaun – wypożyczenie 4 zł polskie, po denominacji – slogan filmu głosił – "kto ukradnie moje złoto, nie doczeka jutra" :D Podniecenie, że jakiś stworek zabija ludzi – mmmniam :D Aniston, jako wypasiona nastolatka i oczywiście Warwick Davis, których nazwiska wtedy gówniarzowi nic nie mówiły (chociaż chyba był już Willow). Film ten widziałem kilka razy, bo poprzez straszność nie dostrzegało się pewnej kiczowatości – chociaż do dziś to najbardziej poważna część ze wszystkich, które powstały. Mroczna no i dość brutalna, jak na tamte czasy :) Inne odcinki tej serii to juz takie akcje, jak wybuchające cyce i kosmiczne głupoty :D Ale pierwsza – to był sztos, bo Karzeł był naprawdę zły, a nie popieprzony :D
@Bercik022 Pssst – to tajne słowo klucz, nie wolno tak na forum (>/>)