Obraz Smarzowskiego nie tylko powala samą, szarą rzeczywistością samą w sobie, ale jest zwyczajnie dobrze zrobiony. Na dobrą sprawę nie ma się do czego przyczepić. Rzadko się zdarza, że na polskim filmie człowiek nie szuka rozrywek i lepszych obrazów po ścianach kina. Tutaj siedzisz wrzucony w fotel i każda minuta staję się lepsza od poprzedniej. Urozmaicenia obrazu w postaci nagrywanych telefonem filmików tym bardziej urozmaicają akcję i sam film. Na ten moment film pod względem oglądalności nie do przeskoczenia. Końcówka dosłownie miażdży.
Niepozytywnie zaskoczony – Witam
Jak na Tonnego spodziewałem się czegoś zaskakującego i nieprzewidywalnego. Film, jak dla mnie, trochę zbyt płytki. Chociaż, przez większość czasu miałem nadzieję, że coś w końcu mnie zaskoczy i film zejdzie na zupełnie nowy "tor" i akcja potoczy się niespodziewanie w innym kierunku to niestety sie nie doczekałem i tego najbardziej żałuję. Film….cóż typowy schemat filmu sensacyjnego. Co do aktorów: Denzel jak zwykle mnie nie zaskoczył bo jego role są, jak dla mnie, podobne (oczywiście oprócz Training Day) od kilku lat. Jednak Travolta po małej przerwie zagrał całkiem prawilnie i to chyba jeden z najlepszych motywów tego filmu.
Moja ocena 6.5/10 trochę zaniżona ale po recenzjach w mediach nastawiłem się na coś troszkę lepszego.
Pozdrawiam
i to w czterech na jedno:)
Proszę czekać…