@jacks
Typowy średniak – Chyba tylko jedna scena była śmieszna, a to jak na francuską komedię dla mnie za mało. Scenariusz trochę głupkowaty, ale widać jakąś lekkość w realizacji. Daję 5.
Niby głupoty, ale najwięcej filmów chyba komentuje :) Szkoda co prawda, że tak bezmyślnie…
Godny powrót weteranów – Nareszcie film z udziałem Sylvestra i Arniego, który pozwolił im w pełni wrócić do świata filmów akcji. Nie zobaczymy tu głupkowatych tekstów Schwarzeneggera nawiązujących do jego klasycznych ról (jak Niezniszczalni 2 czy Likwidator) czy zmęczonego życiem lub scenariuszem Stallone’a (jak w przypadku Kuli w łeb). Obaj aktorzy dobrze zgrali się na ekranie i ciężko stwierdzić, któremu wyszło to lepiej. Jest parę onelinerów, sporo akcji, lekki dystans do samych siebie (scena kiedy mówią do siebie, że nie wyglądają na tak inteligentnych) i nawet scena, gdzie Arnold może w końcu użyć swojego ojczystego języka niemieckiego.
Osobiście mam obiekcje co do ról drugoplanowych, bo absolutnie nie mam pojęcia po co zatrudniono tu 50 Centa czy Vinniego Jonesa – ich role były tak męczące dla oka… Scena z Samem Neillem, o której pisał Quagmire rzeczywiście trochę przegięta, ale takich zwrotów akcji w tego typu filmach zwykle nie da się uniknąć.
Przyczepiłbym się do paru błędów scenariuszowych, bo takie rzeczy jak okulary w najpilniej strzeżonym więzieniu czy strzał na podstawie wiatru, że jesteśmy niedaleko Maroko wystawiają wyobraźnię na dużą próbę, ale ostatecznie odpuszczę sobie narzekanie. Spokojne 8 ode mnie, bo tak właśnie powinno wyglądać kino akcji w wykonaniu tych 2 starszych panów.
No i stało się. Największy polski serwis z filmami online został (chyba) zamknięty. Co prawda sami właściciele nie podali żadnego komunikatu, ale słowa "THE END" mówią same za siebie…
Myślę, że tylko Ty to obejrzałeś ;)
Obstawiam, że Optimus swoim głosem opowie w jednym zdaniu, że to odłam Autobotów z Cybertronu i na tym się skończy wyjaśnianie ich nieistotnej historii :) Czekam na materiał video pokazujący ich transformację, bo to mnie bardziej interesuje :P
American Hustle jeszcze nie widziałem więc się nie wypowiadam, a Grawitację uznaję po prostu za dobre kino rozrywkowe. Gdyby nie Twoje spostrzeżenie o powtórnych narodzinach nawet bym na to nie wpadł :) Bardziej docenił bym ten film za efekty specjalne lub za zdjęcia niż za film roku… Pożyjemy zobaczymy.
Typowa produkcja TV – Na plus jedynie obsada, która robi co może żeby ocalić film. Sama historia opowiedziana od momentu zanim Piotruś został Piotrusiem. Efekty kłują w oczy (w końcu to SyFy), scenariusz kuleje, a aktorstwo drugoplanowe troszkę szwankuje… Da się obejrzeć, ale dlaczego zrobili z tego, aż 2 części to nie wiem. Po dłuższym seansie po prostu męczy. 5/10
Ano widzisz :) Nawet ja nie zauważyłem :)
Proszę czekać…