jedynka świetna, można okazjonalnie do niej wrócić i jeszcze raz oglądnąć. Dwójka na tym tle jawi się bardzo zachęcająco, a Nicolas Cage mimo mocniejszych i słabszych tytułów dobrze sobie radzi w zawodzie :)
dużo chaosu, prowadzenie nie przyciągało, niespójne a czasem dziwne kontynuacje i rozwój fabuły – nic straconego, że nie będzie kontynuacji
ta historia przyciąga, jak Brave heart, jak zorro, jak rambo – świetny klasyk, który można częściej oglądać, ale zacząć należy od dużego ekranu
a wspominał, że już przestanie grać w takich filmach gdzie się dużo strzela, bije w twarz i ogólnie jest ciśnienie na wszystko. Podoba mu się ten gatunek albo po prostu $$, coś jednak wpłynęło na jego decyzje o rodzaju tytułów, w których bierze udział
ładny trailer, zachęcający
zwiastun zapowiada się ciekawie, warto będzie zobaczyć. Chociaż często kolejne części są słabsze, ale wzorem John Wick nie wszystko kolejne musi być słabsze
Jakoś nie będę tęsknił – pierwsza część była zbyt dziwna i płytka. Może wydawało mi się, że jest po prostu fabuła głupia czy może scenariusz był słaby, ale ilość zbiegów okoliczności pobiła wszelkie rekordy. Pomijam fakt, że w takich tytułach w krótkim czasie odnajduje się włócznię przeznaczenia, 30 srebrników albo oryginalne listy Pawła – jednak trzeba potrafić to pokazać – w sezonie 1 nic takiego nie miało miejsca, ale przemęczyłem się do ostatniego odcinka
Żeby jeszcze był link w treści do profilu tego aktora ! !, więc albo to nie jest ważna postać w historii kina, albo ktoś jest nad wyraz leniwy i bardzo upraszcza sobie życie.
Wracając do sedna, to będzie ciekawa sytuacja. On mało uczestniczy w takich produkcjach, przeważnie film – seriale od dzwona do dzwona. Z tego powodu zaciekawi mnie ten tytuł, czy sobie poradzi. Sylwester w Tulsa wypadł świetnie, poprzeczka ustawiona :)
świetnie, odstęp czasowy między kolejnymi tytułami zaostrza apetyt :)
odcinają kupony, kasa się zgadza, widzowie z sentymentu odwiedzają kino więc pewnie i dalsze losy tych czy innych bohaterów będą. Gdy pojawi się tytuł z kosmitami tzn. że już upadli na dno i nic więcej nie da się wycisnąć z tej franczyzy. Epizod kosmiczny jest ostatnim etapem upodlenia się wytwórni z danym tytułem.
Proszę czekać…