No i chyba po raz pierwszy od dawna nie zgodzę się z kolega Juskowiakiem, bo na mnie film wcale nie zrobił takiego wrażenia.
Z pozytywów: dobrze zagrana role Susie i jej babci. Obydwie rewelacyjne i przekonujące. Bez nich ten film chyba nie zaistniałby w ogóle. Do tego dobra muzyka.
Z negatywów (w moim odczuciu): przesłodzenie. Momenty takie, że aż się krzywiłam tak pięknie i słodko było. Jeśli chodzi o emocje w tym filmie, to jest to ten ich rodzaj, który zbyt razi mnie dosłownością. Dla mnie sztuka ukazywanie emocji polega na wyczuciu i subtelności, a tutaj był ich nadmiar, w bardzo prostym wydaniu, przez co film sporo stracił w moich oczach. Do tego piękne niebo, kwiatki, morze, drzewa, to wszystko cudnie stworzone przez komputer i jakby gdzieś już w innych filmach było (w "Między niebem a piekłem"?). Dobrze, że tych słodyczy nie mamy przez cały czas i przeplatane są innymi scenami, bardziej neutralnymi.
SPOILERY
Co do końcówki to jest totalna lipa, jak z książek dla grzecznych dziewczynek. Wszystkie ofiary mordercy w radości wielkiej idą do nieba. Rany boskie, któż to widział:)? o wcieleniu się w dziewczynę i pocałunku lepiej nie wspominać…
Ogólnie w mojej ocenie daję 6,5/10. Dobry to może nie jest, ale trochę więcej niż może być:) Spodziewałam się czegoś więcej, dostałam bajkę na dobranoc
5/10 – I co z tego, że film ma ładne zdjęcia, i co z tego, że aktorzy zagrali całkiem dobrze, skoro historia jest nudna i momentami wlecze się jak flaki z olejem? Nie wzruszyły mnie wiersze wielkiego poety, ani historia jego wielkiej, nieszczęśliwej (jak na poetę przystało) miłości. Tylko 5/10, film średniusieńki.
8/10 – Poruszająca historia młodej dziewczyny, która naprawdę nie miała lekko w życiu. Bardzo dobrze zagrane role, zarówno Precious i jej matka, jak również postacie drugoplanowe są naprawdę przekonujące: tak szczerze współczujemy Precious jak nienawidzimy jej matki. Polecam.
A "Titanic" Camerona to niby miał jakieś głębsze przesłanie:)?
Nie bardzo, za to przepięknie, i w WIELKIM stylu pokazano miłość i tragedię. Wszystko 100 razy większe niż było wcześniej w kinie i proszę: ile ten Titanic dostał Oscarów? 11 nominacji czy jakoś tak?
Coś w kościach czuję, że tym razem będzie podobnie.
[edit] sprawdziłam – 11 Oscarów dla Titanica… Cameron łowca Oscarów.
Czy toto niezłe kino akcji to nie wiem, mnie jedynie pierwsza cześć jako tako przypadła do gustu. Dwójka przesadzona a do trójki nie dotarłam i chyba nie zamierzam;)
A w 3D to ja bym tam starego Nosferatu przerobiła dla eksperymentu. Mogłoby się okazać, że to najstraszniejszy film grozy wszechczasów:)
> Redox o 2010-02-03 22:55 napisał:
> Że nikt jeszcze nie wymienił takich syfów jak "Gulczas, a jak myślisz?" czy
> "Szamanka" :)
Może nikt tych syfów nie widział;)
7/10 – Dobry, trzymający w napięciu film akcji/thriller. Może nie jest to arcydzieło, ale mocna 7 ode mnie. Poza ciekawym pomysłem, również dobre zagrane role.
> aro25 o 2010-02-03 23:41 napisał:
> zabieram głos, bo każdy ma prawo do własnej opinii, ja swoją na temat rej
> produkcji okazałem-jest taka a nie inna. Odzwierciedlająca moje zdanie,
> odczucie, przekonanie o tym filmie.
> jesli ktoś ma inne, szanuje to-są gusta i guściki.
> przeważnie umywam ręce i nie rozwijam swojej wypowiedzi w stosunku do filmów,
> które dotyczą tzw klapy, beznadziejnych produkcji , dlaczego??…-bo nie są
> one tego warte-czego?…, tych kilku zdań więcej.
Brawo!!!
Jesteś świetnym przykładem jakież to teorie można dorobić do swojej nic nie wartej opinii…