Aktywność

Coco Chanel (2009)

A nie widziałam i przyznam, że nie słyszałam o tym mini serialu, ale po obejrzeniu filmu z 2009 mozna wywnioskować, że Coco miała ciekawe życie, więc z przyjemnością obejrzę Twoją propozycję, jak tylko czas mi na to pozwoli:)

Dom zły (2009)

Owszem faktycznie bardzo dobry, mocny i mroczny film. Jeden z ciekawszych obrazów naszej kinematografii ostatnich kilku lat, szkoda, że powstaje niewiele jemu podobnych.

Hancock (2008)

> Martyr o 2009-07-05 16:46 napisał:
> W zasadzie nic ciekawego się w tym filmie nie dzieje. Jest to najgorszy film z
> Willem Smithem, jaki widziałem. Polecam trzymanie się od niego z daleka…

Cóż, może toto rewelacja jakaś nie jest, ale tez bez przesady, widziałam dużo słabszych filmów. Ot mało wymagająca historyjka o superbohaterze. Nikt się chyba nie spodziewał powalającej fabuły czy wymagających talentu aktorskiego ról?

W imieniu armii (2009/I)

Niebanalny na pewno, zmuszający do refleksji również, ale czy zdecydowanie najlepszy z ostatniego roku….? tego bym chyba nie powiedziała.
W porównaniu do Bękartów – no cóż – to zupełnie inne kino, mające zupełnie co innego na celu, cięzko porównywać filmy z zupełnie różnych gatunków. A który lepszy to też zawsze będzie subiektywna ocena. Osobiście uwielbiam Tarantino, mnie odpowiada kino jakie on robi, więc jak dla mnie lepsze są Bękarty, a dla kogoś innego lepszy będzie jeszcze jakiś inny film.
SPOILERY
Historia smutna, prawdziwa, aktorzy zagrali b. dobrze, ogólnie jak dla mnie film dobry, ale nie powalający (przynajmniej jak dla mnie). Zniechęciła mnie przede wszystkim cześć o głównym bohaterze i młodej wdowie… Szczerze mówiąc, bardzo sensownie zabrzmiały słowa: "Jeśli ona na Ciebie leci to ma nierówno pod sufitem". Bo ta część, jak dla mnie, kupy się nie trzymała.

Film oczywiście polecam, bo jest dobry, acz nie podzielam do końca "ochów i achów"

Coco Chanel (2009)

Zgadzam się z przedmówczynią, Audrey (mimo iż jej nie lubię) naprawdę dobrze wypadła w tym filmie, a i ogólnie całość filmu oceniam na 7/10. Tyle, że jak dla mnie zakończenie wcale nie było "złe", mimo iż faktycznie był dość spory przeskok w czasie i akcji, ale chyba gdyby miało być opowiedziane wszystko, to film musiałby być mini serialem. I jak dla mnie dużo ciekawsze były fakty z życia Coco zanim stała się sławna, niż etap gdy już zaczynała robić karierę.

Zapętleni (2009)

6/10 – Niestety nie przeczytałam sobie nic na temat tego filmu przed obejrzeniem i przez kilkanaście minut na samym początku miałam wrażenie, że będę oglądała jakiś dramat polityczny, przez co chyba miałam na początku złe nastawienie do niego. Ogólnie film ma swój klimat, niektóre sytuacje naprawdę komiczne, no i same postacie niesamowite. Z każdą chwila oglądało mi się go coraz lepiej, przypuszczam, że gdybym nastawiła się na komedie to mój odbiór i ocena byłyby lepsze/wyższe.

Była sobie dziewczyna (2009)

6/10 to moja ocena. Może nie nazwałabym go słabiutkim, ale dobry czy b. interesujący to on nie jest. Trochę niestety wyszła taka historyjka z morałem, ale można obejrzeć. Role zagrane poprawnie, całość może być.

Diabeł ubiera się u Prady (2006)

Żeby oglądać ciuchy wystarczy fashion tv, nie trzeba zaraz filmów kręcić… ;P

Nostalgia anioła (2009)

No i chyba po raz pierwszy od dawna nie zgodzę się z kolega Juskowiakiem, bo na mnie film wcale nie zrobił takiego wrażenia.
Z pozytywów: dobrze zagrana role Susie i jej babci. Obydwie rewelacyjne i przekonujące. Bez nich ten film chyba nie zaistniałby w ogóle. Do tego dobra muzyka.
Z negatywów (w moim odczuciu): przesłodzenie. Momenty takie, że aż się krzywiłam tak pięknie i słodko było. Jeśli chodzi o emocje w tym filmie, to jest to ten ich rodzaj, który zbyt razi mnie dosłownością. Dla mnie sztuka ukazywanie emocji polega na wyczuciu i subtelności, a tutaj był ich nadmiar, w bardzo prostym wydaniu, przez co film sporo stracił w moich oczach. Do tego piękne niebo, kwiatki, morze, drzewa, to wszystko cudnie stworzone przez komputer i jakby gdzieś już w innych filmach było (w "Między niebem a piekłem"?). Dobrze, że tych słodyczy nie mamy przez cały czas i przeplatane są innymi scenami, bardziej neutralnymi.
SPOILERY
Co do końcówki to jest totalna lipa, jak z książek dla grzecznych dziewczynek. Wszystkie ofiary mordercy w radości wielkiej idą do nieba. Rany boskie, któż to widział:)? o wcieleniu się w dziewczynę i pocałunku lepiej nie wspominać…
Ogólnie w mojej ocenie daję 6,5/10. Dobry to może nie jest, ale trochę więcej niż może być:) Spodziewałam się czegoś więcej, dostałam bajkę na dobranoc

Jaśniejsza od gwiazd (2009)

5/10 – I co z tego, że film ma ładne zdjęcia, i co z tego, że aktorzy zagrali całkiem dobrze, skoro historia jest nudna i momentami wlecze się jak flaki z olejem? Nie wzruszyły mnie wiersze wielkiego poety, ani historia jego wielkiej, nieszczęśliwej (jak na poetę przystało) miłości. Tylko 5/10, film średniusieńki.

Proszę czekać…