Aktywność

Manifest komercyjnego widza

hehe;)

A swoją drogą to tak się zastanawiam nad całym tym manifestem i szlag mnie trafia:) Bo co to w ogóle ma być? Że niby widzowie komercyjnych filmów są w mniejszości? Jakiej mniejszości? Nie dość, że w kinach lecą głównie takie filmy, to w Tv jak się trafi na dobre kino to przypadkiem po 23:00. A właśnie amerykańskie komercyjne produkcje zalewają nas zewsząd, a widz komercyjny to żadna mniejszość ale WIĘKSZOŚĆ! Rankingi tez mówią same za siebie.
Koledze piszącemu ten manifest jak mniemam coś sie pomyliło w ostatnim akapicie w którym pisał coś o tym iz widzowie kina komercyjnego to nie mniejszość i chyba chciał napisać tak: "Koledzy oglądający wszystkie superprodukcje! Łączmy swoje siły i wygryźmy amatorów kina alternatywnego. To my jesteśmy prawdziwymi kinomaniakami i w nas siła i przyszłość kina! Nie ważne są filmy, na które w ciągu tygodnia pójdzie marne tysiąc osób. Nie musimy tez interesować się historią kina, sztuki, ani literaturą. Ważna jest premiera kolejnego American Pie, na której wszyscy spotkamy się za 2 miesiące"
;)

Manifest komercyjnego widza

Moja odp: Również nie. Niemniej nie spotkałam osoby, która ogląda i docenia wyłącznie "ambitne" filmy, za to miałam okazje poznać ludzi, którzy przeciwnie, oglądają i doceniają niemalże wyłącznie komercyjne papki.

Mysza twierdzisz, że lubisz kino ambitne, wiec podaj mi choć jeden przykład niekomercyjnego filmu jaki widziałeś i Ci się spodobał. Bo z tego co kojarzę to w znacznej części wychwalasz amerykańskie gnioty

Manifest komercyjnego widza

Dokładnie zgodzę się z tym zdaniem Wolfiego. Bo osobiście lubię różne kino, zarówno mniej jak i bardziej znane/komercyjne. I podobają mi się zarówno filmy mało znane europejskie czy azjatyckie, jak również amerykańskie superprodukcje.

Co do problemu kina komercyjnego, o którym piszesz wydaje mi się, że ataki na widzów filmów komercyjnych wynikają z tego iz duża część tych widzów ogląda wyłącznie takie filmy. I żadnych innych. W tej kwestii powiem jedno: widz, który tylko takie komercyjne filmy ogląda nie jest dla mnie partnerem do rozmowy na temat kina, bo nasz podstawowy pogląd na istotę filmu jest inny. Dla mnie kino to Sztuka Filmowa, a dla takich widzów wyłącznie rozrywka.

Legenda (2005)

Określenie, że ktoś potrafi nakręcić film oznacza, że ktoś potrafi zrobić dobry film. Innego znaczenia tego zdania nie ma. Bo chyba nie chodziło Ci o to że zebrało się kilka osób, zarejestrowało zdjęcia, zmontowało, dodało dźwięk itd? Bo to (w sensie zarejestrowania) to potrafią nawet małolaty telefonem komórkowym…

Legenda (2005)

> AnuSs_ o 2008-11-23 17:03 napisał:
> Nie chodziło mi w żadnym wypadku, że jest dobry, bo na pewno nie jest… Ale
> jest strawny… 5/10, to odpowiednia ocena.

Sama sobie przeczysz, to co napisałaś w 1 poście jest przeciwieństwem ostatniego…

Kwarantanna (2008)

> mysza_007 o 2008-11-23 15:46 napisał:
> KONIEC!!!!!

I dzięki Bogu…

Królowa Margot (1994)

> Lukasz N o 2008-11-22 23:47 napisał:
> polecam "Konopielkę" :)

Nie dziś;) Zresztą dziś chyba emocji artystycznych na dzień jmi wystarczy i doczytam rozdział książki co najwyżej i lulu

Królowa Margot (1994)

Mhhh jako przygnębiający też go nie odebrałam. Może dlatego, że jest tak naładowany silnymi emocjami, że ciężko w nim o przygnębienie. A przynajmniej ja tak go odczułam.
Swoja drogą zastanawiam się czy jeszcze coś sobie włączyć dzisiejszego wieczoru, czy padać w wyro:)

Królowa Margot (1994)

mówisz, że za ciężkie kino, mordy intrygi itd. Jakoś nigdy nie odbierałam w ten sposób tego filmy… Cholera, może dlatego jest to mój ulubiony film historyczny:)?

Jakie książki lubicie czytać ? HYDE PARK

> Czudi o 2008-11-22 19:26 napisał:
> Lalka to dobra książka i nawet nieźle ją wspominam. Fakt, że w tamtych czasach
> czytałem bez oporów praktycznie wszystko;) Dopiero Ulisses mnie złamał -
> zabrakło mi mniej niż 100 stron żeby skończyć:/
> Mam pytanie czy czytałaś Kroniki wampirów: przymierzam się do zakupu całej
> serii i potrzebuję rekomendacji (pewnie i tak kupię;)

Kronik wampirów nie czytałam. I nie wiem czy zamierzam, bo mam mieszane odczucia… generalnie od jakiegoś czasu śledzę tematy na forum m poświęconym wampirom i tam niestety kroniki mają dobre opnie wśród dzieciaków. Osoby które temat tratują poważnie (o ile można tak powiedzieć) i które cenię za rozsądek i wiedzę podchodzą z dużo dystansem. "Bo za dużo w kronikach podobno ludzkiego wymiaru wampira, przez co tracą swą naturę, jak również styl pisania jest trochę jak z romansidła" – tak mogłabym podsumować to co czytałam na ten temat. Jak przeczytasz daj mi znać, ciekawa jestem jak osoba nie nie siedząca w temacie podejdzie do nich:)

Proszę czekać…