Medialna zbrodnia, medialne śledztwo, a w tle rozpad małżeństwa i nazbyt przesadnie wyrachowany plan. Świetnie napisany
Świetna muzyka! Wśród wykorzystanych utworów m.in. ""Don’t worry (be happy)" performed by: Lemmy’s singing fish" :D
8- // Bardziej komediodramat, niż komedia. Pan Whiskers zaprawdę demoniczny
Zmitologizowana opowieść mrocznego barda o jego muzyce i o sobie samym. Świetnie wyreżyserowana i równie hipnotyzująca co jego ballady.
Choć rodowód musicalu jest disneyowski, przez dualizm moralny postaci i finał daleki od happyendu adresatami musicalu powinny być starsze dzieci.
Klimatyczny gotycki horror z efektowną posiadłością i wizualizacją duchów. Fabuła jest prosta, klarowna i niestety dość łatwa do przejrzenia. Status duchów również zbyt wcześnie ujawniony.
Zaczyna się bardzo obiecująco, ale sklecony pospiesznie finał i wątki komputerowe trochę rażą. Plus za powrót prologów Fronczewskiego i Markowskiego w czołówce.
Niezbyt wnikliwy zapis ciekawego i niegłupiego wydarzenia artystycznego oraz niekiedy dziwnych reakcji na nie.
Zaskakująco sprawny polski kryminał. Największe gwiazdy (Kot, Buzek) mają tylko drobne rólki, ale główna obsada trzyma poziom.
UWAGA – scenka po napisach // Pierwszą połowę oglądało mi się całkiem dobrze. Drugą odebrałem jak słowo boże puszczane ateiście – daremną bzdurę.
Proszę czekać…