Aktywność

Nocny pociąg z mięsem (2008)

recka na forum: "Masarnia spod szyldu pana Barkera"

Zamknięte okna (1967)

Redneck-movie. Groza "Zamkniętych okien" opiera się na zetknięciu pary mieszczuchów z niższą klasą społeczną. Widzimy co prawda kilka scen sugerujących jakieś wątki fantastyczne typowe dla horroru, a wśród nazwisk dostrzegamy Lovecrafta co by sugerowało obecność jakichś macek i wielkich przedwiecznych, ale to będzie jedynie zmyłka. Prawdziwe zagrożenie to banda znudzonych facetów marzących jedynie o wydymaniu najświeższego towaru na wyspie i swych zapędów nigdy nie studząca.

Realizacja typowa dla swoich lat. Czuć zacny klimat lat ’60, w czym pomaga zielony Thunderbird głównych bohaterów. Muzyka jest nieco psychodeliczna i tyleż klimat osaczenia podsyca, co z filmem się nie spaja – niby filmowi pomaga, ale właściwie żyje własnym życiem.

Nie jestem amatorem tego typu grozy, stąd też i moja ocena.

Czarodziejka (2008)

Spośród innych pozycji o dobrych czarownicach, dżinach, czy wampirach, film ten wyróżnia lekkie balansowanie na granicy magii. Po tytule można by się spodziewać dość oczywistego finału rodem z "Totalnej magii", ale nie. Już pierwsze spotkanie z Cassandrą jasno sugeruje że jest ona czarownicą, ale dalsze jej działania dalekie są od oczywistego używania magii na rzecz nowych przyjaciół. Chociaż Cassandra jest główną siłą sprawczą, to nie magia stanowi jej oręż, ale otwartość i umiejętność obdzielania tym darem innych.

Realizacyjnie film właściwie niczym się nie wyróżnia – standardowy poziom produkcji telewizyjnej. Nie ma tu co prawda za bardzo do czego się przyczepić, ale też nie ma za co pochwalić. Aktorstwo niestety stoi na nieco niższym poziomie – zwłaszcza u głównego bohatera. Właściwie jedynie Catherine Bell zdaje się być stworzona do swojej roli i to głównie na jej uroku opiera się ten film.

"Czarodziejka" niby jest banalna, ale pod tym kryje się coś co potrafi oczarować i czyni ten film nieco lepszym. Ciepła produkcja rodem z Hallmarku dla całej rodziny (z najmniejszymi włącznie i na czele).

Człowiek ze złotym pistoletem (1974)

opinia na forum: "Niemalże esencja Bonda"

The Official Rare Exports Inc. Safety Instructions 2005 (2005)

opinia na forum: "Tym razem przegięli"

Bruce i Lloyd dorywają Smarta (2008)

opinia na forum: "Dobry wypełniacz czasu antenowego."

The Raven (2010)

Jakakolwiek by się za nim nie kryła historia "the Raven" to filmik o facecie który ucieka przed policyjnymi maszynami raczącymi do niego strzelać. Bohater bezbronny jednak nie jest, to i ucieczka jest dla niego nieco łatwiejsza.
Stylistycznie film przywodzi na myśl "Dystrykt 9" i "RoboCopa". Widzimy spalone słońcem, niezbyt zatłoczone miasto i "zwyczajnego" człowieka uciekającego przed pozbawionymi skrupułów stalowymi maszynami. Film wygląda dobrze, ale o czymś oryginalnym bym nie mówił. Ogląda się go jedynie dla akcji.

Intergalactic Combat (2007)

recka na forum: "Wściekłe Power Pięści Rangers"

Bezimienni (1999)

opinia na forum: "Cierpienie bez finezji"

Szybki jak błyskawica (1990)

recka na forum: "W oparach spalin"

Proszę czekać…