Aktywność

Spider-Man: Daleko od domu (2019)

@Animek84 "jakiej polowy takich jedynek mam może z procent wszystkich ocen." To chyba ostatnio mocno podciągasz ten procent. Z ostatnich 30 ocen 20 to jedynki (czyli 66,(6)%). Potem dodałeś że tylko nieliczne ze swoich jedynek obejrzałeś, więc zakładam że za "nieliczne" można przyjąć ćwierć tej wartości (czyli ok 75% pozostawałyby nieobejrzane). A zatem 3/4 z 2/3 to dokładnie połowa ocen. Jak dla mnie nawet gdybyś wśród swoich ocen miał jeden procent wystawionych bez obejrzenia filmu to budziłoby wątpliwości względem twoich opinii, zaś taka wartość to wręcz dyskwalifikacja w braniu twojego zdania na poważnie.

Poza tym jeżeli faktycznie przytaczasz spoilery z filmu nikogo o spoilerowaniu nie ostrzegając i odbierając potencjalnym widzom możliwość odczucia zaskoczenia przy seansie, to albo jesteś trochę lekkomyślny i szybciej działasz niż pomyślisz, albo jesteś zwykłym ch#@kiem święcie przekonanym o swej nieomylności i mającym dosłownie wszystkich poza sobą w głębokim poważaniu. Obstawiam ten pierwszy wariant – w drugim przypadku pozostawałoby mi się cieszyć, że nie mamy ze sobą styczności na co dzień.

Spider-Man: Daleko od domu (2019)

@Animek84 Czyli z około połowy ocenionych filmów nawet nie obejrzałeś – dlatego właśnie średnia ocen anonimowych użytkowników nic nie znaczy i sugerowanie się nią nie ma najmniejszego sensu.
Dzięki Animek84 że wystąpiłeś tu w roli dowodu. Masz za to lajka

Spider-Man: Daleko od domu (2019)

@Animek84 Skoro już się sam ujawniłeś, możesz zdradzić jak często wystawiasz jedynki bez oglądania filmu i z czego to wynika? I tak właściwie po co wystawiasz tyle jedynek (wśród ostatnich 30 ocen wystawiłeś ich 20) zwłaszcza filmom, które – jak zakładam m.in. po jedynkach dla "Królowej kier", "Sauvage", "Opowieściach z San Fransisco" czy "Słodkiego końca dnia" i braku żadnej wyżej ocenionej obyczajówki wśród ostatnich 30 ocen – w ogóle cię nie obchodzą?

Hotel Artemis (2018)

Ciekawy koncept hotelu dla przestępców rodem z "Johna Wicka" i klawa obsada pełna zacnych nazwisk zostają nieco zmarnowani przez dość długi wstęp i skupienie się na lekarce i jej przyjaciółce zamiast na zakwaterowanych w hotelu przestępcach by zwiększyć widowiskowość finału. Więcej scen akcji (zwłaszcza z Boutellą – w scenie z obroną "granicy" była świetna) w hotelu i byłby to film na więcej niż tylko raz.

Magnum: Detektyw z Hawajów (2018 - 2024)

Pomimo sympatii do "Magnuma" z Tomem Selleckiem nie powiedziałbym że to był szczególnie dobry czy wciągający serial – ot taki procedural w którym detektyw z wąsem korzystał z hajsu pisarza, jeździł jego Ferrari, gryzł się co odcinek z jego majordomusem i rozwiązywał kolejną sprawę w hawajskim skwarze.

Odnowiony "Magnum" to ta sama para kaloszy, tylko w mniej charakterystycznym wydaniu. Magnum nie ma wąsa, a uszczypliwości z odmłodzonym kobiecym Higginsem biorącym czynny udział w śledztwach zbyt szybko łagodnieją. Jest w miarę dynamicznie, sympatycznie, jest trochę akcji i pięknych plenerów – obejrzeć można, tylko po co skoro jest wiele ciekawszych alternatyw?

Kataklizm (2018)

O ile pomysł z zabójczą mgłą kupuję, o tyle z każdym kolejnym wejściem w nią (w maskach przeciwgazowych i z butlami, ale jednak) poczucie zagrożenia w niej wiszące gdzieś się rozwiewało. Typowy film katastroficzny – lepszy niż się po opisie spodziewałem, ale też bez fajerwerków.

Pierwsza noc oczyszczenia (2018)

Powtórka z drugiej i trzeciej części tylko z nieco ograniczoną skalą rozróby. Wciąż dobry akcyjniak, jednak niczym nie zaskakuje.

Netflix - dużo głośnych i ważnych premier w lipcu

Czytając w tytule newsa "dużo głośnych i ważnych premier w lipcu" spodziewałbym się informacji że z połowa (może ćwierć) lipcowej oferty to będą jakieś nagradzane produkcje podejmujące głos na jakieś ważne społeczne, czy polityczne tematy. Przeglądam listę tytułów i widzę to co zwykle – kolejne sezony, filmy zapewne tak średnie że nikt się nimi nie zainteresował i masę tytułów na licencji, gdzie kilka perełek da się wyłowić. Ale wiadomo – marketing za coś bierze tę kasę.

Brightburn: Syn ciemności (2019)

Dobry straszak, choć niezbyt zaskakujący. Mógłby sporo zyskać gdyby twórcy spróbowali choć trochę wzbudzić sympatię do chłopaka by stopniowo demonstrować jego przejście na ciemną stronę, a nie czym prędzej przestawili trybik w jego głowie by zdążył zabić więcej postaci przy krótszym metrażu.

Folklor (2018 - 2021)

Antologie horrorów bywają rozczarowujące i "Folklor" niestety nie jest tu wyjątkiem. Pomimo ciekawego pomysłu by każdy odcinek reprezentował dane państwo, większość odcinków jest wtórna, a elementy grozy często są ich najgorszymi składowymi. Azja ma zdecydowanie więcej do zaoferowania, niż wynikałoby z jakości tej serii.

Proszę czekać…