Proste, szczere Rape&revenge – trzech tupków krzywdzi dziewczynę, a ta na wpół żywa musi się zemścić by przeżyć. Świetny klimat, świetne zdjęcia oraz trochę lekko przesadzonego gore i survivalu. Tylko tyle i aż tyle.
@Chemas Chyba przy dodawaniu opisów nie są uznawani dystrybutorzy telewizyjni. Kiedyś chciałem dodać jakiś krótki opis zaczerpnięty bezpośrednio ze strony kanału telewizyjnego który emitował film, ale został odrzucony.
Nie spotkałem się jeszcze z odrzutami opisów od dystrybutorów VOD. Miałem informację o warunkowym przyjęciu opisu ze strony HBO (kanału telewizyjnego), ale ze strony HBO GO (platforma streamingowa VOD) wszystkie opisy były przyjmowane bez żadnego komentarza.
Wbrew niedorzecznemu tytułowi nie jest to głupawa jazda bez trzymanki pokazująca jak bohater na własną rękę powstrzymuje dwie bestie. To melancholijna podróż zmęczonego, honorowego wojownika wspominającego co musiał zostawić, aby przysłużyć się ojczyźnie. I jest to w tym przypadku tak nietrafiony wybór tonu, że to aż boli. Zamiast zwykłej kampowej zgrywy powstał nostalgiczny dramat ze szczyptą absurdalnego humoru (nazistowski zegarek), który kompletnie nie działa na emocje.
Jakby wyciąć godzinę materiału dałoby się go odratować.
Byłem na jednym seansie i przyznam, że fajna sprawa. Jest sporo miejsca między rzędami, fotele są wygodne, ich obsługa banalna (zwłaszcza że oparcie i podnóżek nie chodzą niezależnie od siebie, więc są tylko dwa przyciski), silniczki są całkiem ciche więc nie przeszkadzały w seansie, a i dzięki przesuwnej tacce można spokojnie rozstawić przekąski.
Pewnie jeszcze nieraz się wybiorę.
Religijny ekstremista byłby raczej lipnym przeciwnikiem Bonda – każdy którego pamiętam z serii nie bawił się w ideologię (no może ten z "Moonrakera" ale pomińmy go) tylko kręcił swój mniejszy lub większy biznes.
Widzę już przebieg ostatniej rozmowy:
- Heniu! Gdzie ty mi się będziesz szlajać po kinach?! Wracaj do domu natychmiast!
- Annabelle wraca do domu – ja nie!
Przez te akcje promocyjne z mierzeniem pulsu na seansie, czy informowaniem o omdleniach na seansach premierowych, zamiast współczucia załącza mi się już tylko czarny humor. To przykre że umarł, ale dodawanie opisu filmu i zwiastuna robi z tej tragedii kolejną formę reklamy. Kto się odważy powiedzieć że horror jest kiepski, jeżeli przeraża na śmierć?
Klimat rodem z filmów Spielberga został zacnie odtworzony. Fabularnie natomiast jest tylko w porządku – metraż nie pozwala na zbytnie rozbudowanie relacji, a i motywacji czy celów organizacji też się nie dowiemy. Dobrze się ogląda, jest sprawnie nakręcony, dobrze zagrany, tylko zbyt wtórny by nie wylecieć z pamięci.
Nastolatkowe SF z romansem wiszącym gdzieś na horyzoncie. Zaczyna się jak efektowna rosyjska odpowiedź na "Dystrykt 9", ale jakieś pół godziny później rozwiewa wątpliwości – tytułowe "przyciąganie" nie ma nic wspólnego z grawitacją czy magnetyzmem, lecz z parą bohaterów. Ostatnie ujęcie mogli sobie darować.
@Animek84 Może i Ty oceniasz z jednego konta, ale nikt nie zakłada że tylko ty wystawiasz oceny bezpodstawnie, ani że w końcu nie pojawi się ktoś kto będzie się bawił w multikonta. Dlatego przydałoby się jakieś zabezpieczenie dyskwalifikujące ze średniej wszystkie takie oceny (a najlepiej gdyby do tego nie było widoczne dla wystawiającego by miał wrażenie że jego trollerka faktycznie działa).
Z tym że to nie mój problem. Średniej użytkowników nie ufam, z portalem nie jestem nijak związany, więc również kończę temat. Dobrego dzioneczka!
@Animek84 "To teraz niech Pan policzy wszystkie wystawione oceny i podzieli przez max 45 jedynek które tu wystawiłem bez oglądania. I na pewno wyjdzie mniej niż jeden procent."
Skoro nalegasz – wystawiłeś 1308 ocen, zatem 45 ocen to 3 procent. Aby osiągnąć jeden procent musiałbyś obejrzeć i ocenić jeszcze 3192 tytuły, albo usunąć 32 oceny. Mogłeś to łatwo sprawdzić przed odpisaniem, ale widać należysz do tych szybciej działających.
Mnie generalnie twoje jedynki i buta śmieszą. Mógłbyś wystawiać przed seansem dziesiątki filmom na które się nakręcasz i bawiłoby mnie to tak samo. Domyślałem się że cała dyskusja po tobie spłynie, jeżeli tylko ostatnie słowo będzie należeć do ciebie. Z kaprysem nie wygrasz, ocena nikogo nie skrzywdzi, a jeżeli redakcja portalu zechciałaby zadbać o profesjonalizm serwisu i uniemożliwić pojawianie się ocen przy nieukończonych filmach, mogłaby pewnie zablokować wpływ na średnią filmu przez oceny wystawione grubo przed premierą lub użytkowników je wystawiających.
Proszę czekać…