kragmel

kragmel

@kragmel
Punkty
0 za dodawanie
Poprawność dodawania
Z ostatnich 30 dni: brak danych
Z ostatniego roku: brak danych
Dołączył
kwiecień 2006

Ostatnio ocenione

Filmy Osoby zobacz więcej
Equilibrium
9
Piętnastolatka
10
V jak Vendetta
9
Przystanek Raj
7
Casino Royale
6
Fuks
7
Kości
9
Zaginiona
7
Godziny
9
Volver
10
Zabójczy numer
9
Trawka
5
Dom nad jeziorem
7
SexiPistols
8
Superman: Powrót
5
Sabrina
5
Niania
7

Listy

Obejrzane

Obejrzane

Ulubione

Ulubione

Do obejrzenia

Do obejrzenia

Nie interesuje

Nie interesuje

Ulubione

Ulubione

Współtworzone

Filmy Osoby zobacz więcej

Aktywność

zobacz więcej
Miłosny maraton

czy ktoś przeczytał ten tekst przed publikacją? błędy stylistyczne, literówki – to boli.

co by przybliżyć moje gusta zanim zacznę wymieniać to, co trudniej zdobyć: bardzo lubiłam SATC, ER, Friends i Ally McBeal, oglądałam Stargate, wolę Xenę od Herkulesa i Angela od Buffy, lubię Monka i Herkulesa Poirot. Desperate Housewives jest bardzo OK. LOST wciąga. nowe polskie seriale przyprawiają mnie o zgrzyt zębów.

przechodząc do meritum :) ukochany ostatnimi czasy Queer as Folk (US). bardzo lubię L-Word i Bones (o pani antropolog, pomagającej w śledztwach agentowi FBI). z nowości obyczajowych zaczęłam jeszcze oglądać "What about Adam" – przyswajanie łatwe, ale bez szczególnego zachwytu.
z kryminalnych: wszystkie mutacje CSI, Numb3rs, Criminal Minds. sympatyczne jest In Justice (z twin peaksowym Kylem MacLachlanem).
bardzo mnie straszy Night Stalker, a Medium (z Patricią Arquette) straszy mnie nawet za bardzo, brrrrr.
za to Ghost Whisperer z Jennifer Love-Hewitt mocno działa mi na nerwy, być może to kwestia Jennifer.
lubię też bardzo-amerykańskie seriale o prezydentach: West Wing (Martin Sheen) i Commender in Chief (Geena Davis).

ze starszych "Francuski pocałunek" z Meg Ryan i Kevinem Kline. i absolutny klasyk "Kiedy Harry poznał Sally". te filmy, gdzie Meg Ryan gra z Tomem Hanksem ("Bezsenność w Seattle", "Masz wiadomość") nie należą do moich szczególnie ulubionych, Hanksa nie trawię. już chyba wolę Julię Roberts z Richardem Gere ("Pretty Woman" oczywiście i "Uciekająca panna młoda"). ja mam słabość do staroci, lubię też "Ja cię kocham, a ty śpisz" (zgrane do obrzydzenia przez telewizję), i "Mrs. Winterbourne", i "Addicted to Love" (Meg Ryan i Matthew Broderick).
również ze starszych "Chasing Amy" z młodym bardzo Affleckiem.
"Under a Tuscan Sky" – bardzo ciepłe i na poprawę nastroju. "Just like heaven" z Reese Witherspoon też sympatyczne.
"Love Actually" BARDZO mi się podobało :)

z nieortodoksyjnych ;) "Saving face", "Latter days". można też spróbować "All over the guy", ale już "Better than chocolate" spokojnie można sobie darować, niby wszystko w porządku, ale jednak nie gra.
"Imagine me and you" mnie rozczarowało, najbardziej chyba za sprawą głównej bohaterki, zupełnie nieprzekonującej dla mnie.

z bollywoodzkich "Hum Tum" (bardzo jak "Kiedy Harry poznał Sally", plus piosenki ;) i "Salaam Namaste", ale tu trzeba mieć siłę wysiedzieć ten bollywoodzki standard 3 godzin ;)

aha, widziałam "Sztukę zrywania" z Jennifer Aniston i sama nie wiem, niby zabawne, niby wszystko jak trzeba, a jednak nie podobało mi się na tyle, żeby gorąco polecać.