@Maciek_Przybyszewski
Air Force 99… – Cóż rzec o tym filmie. Obejrzany – zapomniany. Fabuła nie logiczna i przewidywalna jak wschód słońca. Gra aktorska na poziomie Klanu. Obejrzałem i żałuję. Jak ktoś musi niech obejrzy. Nawet główna bohaterka nie przyciąga urodą. Air Force 2 to raczej Air Force 99999….
Dawno czegoś takiego nie widziałem – Dawno nie widziałem tak trzymającego w napięciu i niepewności filmu. Wszystko jest niby zwyczajne, ale jakże inne. Ten film jest inny. Straszy i to bardzo. Straszy twarz z obrazu, straszy mgła. Straszy też to czego nie widać, a się czuję. Według mnie to jeden z lepszych horrorów.
Urban bardzo mi się podobał we Władcy, znaczniej mnie w Doomie. Co do Star Trek’a nie wypowiadam się bo nie widziałem jeszcze.
Myślę, że poradzi sobie z rolą Dredd’a i może nawet będzie lepszym sędzią niż Sly.
Liczyłem na więcej. – Szczerze powiedziawszy liczyłem na więcej. Nawiązania do oryginału są a jakże, ale braku filmowi klimatu. Humor raczej mocno średnich lotów. Sceny akcji zrobione na przyzwoitym poziomie, ale nie oszałamiają.
Według mnie jak na film akcji jest za dużo długi ujęć pustkowi czy pojedynczego obiektu, które nic nie wnoszą, a jedynie stopują akcję.
Myślałem, że będę się lepiej bawił.
A może po prostu część PR, żeby podtrzymać napięcie wśród przyszłych widzów. Mam nadzieję, że te wszystkie kroki prowadzą do ostatecznego celu, czyli realizacji Hobbita.
I całe szczęście, że ostatnia.
A ten plakat to gdzie się rusza, bo ja coś ślepy jestem, ale to chyba przez wiek.
Chętnie obejrzałbym prace pani Agnieszki. Mam nadzieję, że trafi do mojego miasta, czyli Zgierza, z którym Maciej Kozłowski był przez wiele la związany.
Niemcy po raz kolejny pokazują… – Niemcy po raz kolejny pokazują, że potrafią zrealizować dobre kino wojenne. "Jeniec" to historia, którą się ogląda z zapartym tchem, do tego stopnia, że nie wiem kiedy mijają prawie trzy godziny emisji. Ktoś powie, że film przedstawia w jasnym świetle hitlerowców. Ja powiem, że to historia człowiek, który walczy o życie, walczy o to aby zobaczyć najbliższych. Tu idee i tłumy nie liczą się. Tu liczy się człowiek, jednostka i jej hart ducha i pragnienie życia.
Z czasów głębokiego VHS – "Eksperyment Filadelfia" to jeden z tych filmów, które obejrzałem po raz pierwszy w czasach gdy kaseta VHS rządziła nie podzielnie światem, a o DVD nikt nie słyszał.
Wciągające kino akcji z elementami s-f. Chociaż większość efektów specjalnych dziś wywołuje uśmieszek politowania to film ogląda się naprawdę dobrze. Smaczku dodaje, że kanwą filmu są prawdziwe jakoby wydarzenia.
To nie jest film dla … – To nie jest film dla osób, które szukają strzelanin, pościgów, akcji. To film o samotności. O samotności i starości. O bezradności. "Harry Brown" to obraz, którego nie zapomina się od razu. Świetny Michael Caine jest autentyczny aż do bólu. Suche, mocne brytyjskie kino.
Proszę czekać…