@Marac
No chyba sobie jaja robisz… Może zajrzyj w niusy na Filmwebie? Nie mówię, że to co podałeś, to są fajne tytuły, no ale zobacz najpierw jakie są tam.
“Charlotte Rampling spotka "Błogosławioną dziewicę" Verhoevena"
“Kolejne osoby ofiarami remake’u "The Grudge – Klątwy""
To dwa z trzech ostatnich niusów na FW.
Tak więc… nice try, Mr. Gortych. ;-)
A właśnie, że wcale nie gorszy! [9/10] |||
Sofia jest bolesna wielce, ale intryga wyczesana w kosmos a napięcie w scenie finałowej jonizuje powietrze w całym mieszkaniu.
Wszystkie trzy filmy kończą się sceną masowej egzekucji przeciwników, ale ta z części III, dzięki jej sprawnemu połączeniu ze sceną zamachu w operze jest zdecydowanie najbardziej emocjonująca. No i wątek, że prawdziwa mafia, przy której Michael Corleone to mały żuczek, kryje się w Watykanie i we włoskiej polityce, jest bardzo smakowity i realistyczny.
Wybacz Robert… 1:0 dla Ala [9/10] |||
Znakomity. Równie dobry co część I. Dalej jednak nie rozumiem co one robią w TOP 10 na portalach filmowych.
Pot, krew i smar [8.5/10] |||
Rasowe kino wojenne. Bez upiększania. Bardzo celny slogan na plakacie: historia jest brutalna. Taki "H.M.S. Ulisses", tylko że z czołgiem w roli głównej.
Uwolnij ptaka [9/10] |||
Znakomita komedia/parodia SF, ale raczej nie dla dzieci.
To można już startować, czy czekać na apdejt poradnika ew. jakiś oficjalny komunikat?
> Agnieszka_Chmielewska_Mulka o 2018-04-30 10:20 napisał:
> To jaka decyzja z tym dodawaniem spektakli TV ??
Ja już czekam w blokach startowych jakby co. ;-P
Znakomity dokument [9/10] |||
Znakomity dokument. Gorąco polecam. Jego ogromną zaletą jest możliwość zobaczenia prawdziwego życia w Afganistanie, pomimo tego, że główny wątek mówi o porwaniu i zamordowaniu człowieka przez talibów, a więc sprawy niby doskonale znanej z mediów i opatrzonej. Zresztą nawet ten wątek pokazuje trochę inną stronę medalu. Porwany Włoch zostaje uwolniony, bo jest… Włochem. Porwanego Afgańczyka pozwalamy zamordować, bo nie można się uginać przed terrorystami. Hmmm….
@Adrenochrom No oczywiście, że beznadzieja. Ale tamto było dla mnie naprawdę (niezamierzenie) zabawne. Wygląd tych "ryjówek", finałowa scena ucieczki w wannie – normalnie karuzela śmiechu. :)
@Adrenochrom Dzięki, ale nie skorzystam. Nie jestem aż takim miłośnikiem filmów klasy G. :)
Ryjówki widziałeś?
Proszę czekać…