Jak juz mowilem chcialem skonczyc wasnie, bo powiedzialem jak mi sie wydaje wszystko co chcialem powiedziec. Na jedna tylko popatz tylko rzecz, w wypowiedzi skierowanej do mnie mowisz, ze film tworzy aktor grajacy główna rolę, w wypowiedzi do wolfiego stwierdzasz, ze Pitt tylko gra w dobrych filmach. Zauwaz wiekszosc z tych dobrych filmow z jego udzialem, duzo mu zawdziecza w niektorych tak jak "Podziemnym krągu" czy "Siedem" gra bardzo wazne role. Myslisz, ze obrazy takie nie sa dobre równiez dlatego, ze on bral w nich udzial?
Mozna liczyc ile razy w filmie padlo slowo na f;’) Oj ale to jest urok Pulp Fiction, bez przeklinania, nie byloby takie dobre;)
> kosol o 2006-11-29 11:37:34 napisał:
>
> Frezuu, ja juz ci chyba cos mowiłem, wes ty sie lepiej za sprzatanie piwnicy,
> albo balkona bo o filmach to ty nie masz zielonego pojecia.
No i znowu wrzuca. Chlopie zejdz z tonu bo to nie piersza Twoja tego typu wypowiedz. Co sprawia ze sadzisz, ze ktos sie nie zna na filmach. Jestes wykladowca na filmowce czy co? No bo chyba tylko oni maja prawo powiedziec komus, ze nie ma pojecia o filmach.