Ale jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Na papierze ta historia nie wygląda ciekawie, ale plejada gwiazd na ekranie i geniusz Tarantino powinno zrobić swoje.
Z jednej strony mamy ciekawy profil psychologiczny bohaterów, z drugiej zaś murzynow biegajacych z dzidami krzyczącymi uga bunga. Śmiech na sali.
Całą tą sprawę widziałbym w rozprawie sądowej, niż w dynamicznym ruchu. Końcówka jak to polskie filmy lubią, jest pełna domyślen i nieścisłości.
Dialogi-arcydzielo, choć czasami nie zawsze pasują do sytuacji. Mam nieodparte wrażenie że mimo swojej genialnosci pewne rzeczy do siebie nie pasują np muzyka.
Mimo że nie miałem przyjemności czytać książek widać po filmie, że są bardzo dobre. Częste zwroty akcji, ciekawa fabuła, barwne postacie.