Avatar 2009

Avatar przedstawia historię kalekiego weterana wojennego (Sam Worthington), który trafia na planetę Pandora zamieszkałą przez wysokorozwiniętą rasę humanoidalnych kotów. Tam znajduje upragniony spokój. Niestety, nie na długo, ponieważ wkrótce wybucha wojna między dwoma cywilizacjami.

Reżyseria
Scenariusz
Aktorzy
, ,

Zwiastuny Zobacz wszystkie 17 zwiastunów

Zdjęcia Zobacz wszystkie 91 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Zoe Saldana
jako Neytiri
Sam Worthington
jako Jake Sully
Michelle Rodriguez
jako Trudy Chacon
Sigourney Weaver
jako Dr Grace Augustine
Stephen Lang
jako Płk Quaritch
Giovanni Ribisi
jako Selfridge
CCH Pounder
jako Moha
Joel David Moore
jako Norm Spellman
Laz Alonso
jako Tsu'Tey
Wes Studi
jako Eytukan
Dileep Rao
jako Dr Max Patel
James Patrick Pitt
jako Pilot wahadłowca

Fabuła

Avatar przedstawia historię kalekiego weterana wojennego (Sam Worthington), który trafia na planetę Pandora zamieszkałą przez wysokorozwiniętą rasę humanoidalnych kotów. Tam znajduje upragniony spokój. Niestety, nie na długo, ponieważ wkrótce wybucha wojna między dwoma cywilizacjami. Kamil_Szolc

Gatunek
Akcja, Sci-Fi, Przygodowy
Słowa kluczowe
robot, krew, helikopter, kosmos zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2009-12-25 (kino), 2009-12-15 (świat), 2010-04-22 (dvd)
Dystrybutor
Imperial - CinePix
Wytwórnia
Twentieth Century Fox Film Corporation
Dune Entertainment (współpraca produkcyjna)
Ingenious Film Partners (współpraca produkcyjna) zobacz więcej
Kraj produkcji
USA, Wielka Brytania
Inne tytuły
Project 880 (USA) (tytuł roboczy)
James Cameron's Avatar (USA) (tytuł promocyjny)
Avatar 3D (USA)
Wiek
od 12 lat
Czas trwania
162 min/ wer. spec.: 171 min/ wer. reż.: 178 minut
Budżet
237 000 000 USD

Wiadomości zobacz wszystkie 144 wiadomości

Recenzje

Łabędzi śpiew, czyli wiele hałasu o nic. 7

Kiedy Terrence Malick po blisko 20-letniej przerwie nakręcił wybitną Cienką czerwoną linię wielu z krytyków i widzów była mocno zawiedziona. Taka przerwa zwiastować powinna dzieło idealne, co według niektórych nie zostało spełnione. Kiedy Cameron po 12 latach nakręcił dobrego Avatara, film z miejsca stał się wielkim filmem pod każdym względem. Niestety niezasłużenie, bo nowy film reżysera Titanica to żadne arcydzieło! To film solidny, ale nie wybitny. Cała masa ludzi nabrała się na niesamowicie dobrze wykalkulowany chwyt marketingowy. Spirala zainteresowania była tak mądrze nakręcana, że film odniósł niebagatelny sukces, pomimo tego, że jest znacznie więcej lepszych filmów.

Moja recenzja mogłaby się zakończyć na wymienieniu kilkudziesięciu innych tytułów, z których James Cameron ściągnął różne pomysły, posklejał w całość i zrobił z tego wielką, filmową hybrydę. Nie oszukujmy się. To co zobaczyliśmy w Avatarze było już w kinie wiele razy. Może młodsza widownia tego nie zauważy, ale obeznani w temacie kinomani na pewno. Mordowanie Indian w Ameryce, historia rodem z Pocahontas, coś z Władcy Pierścieni. Pod tym względem Avatar jest filmem błahym i mało ciekawym.

Dochodzę także do pewnego wniosku, że realizacja tego filmu wyprzedza sam film. Widziałem jak obraz ten był kręcony i to naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. To co zobaczyłem na ekranie, już nie tak bardzo. Efekty specjalne robią wrażenie, ale pod żadnym względem nie są nowatorskie. Na'vi są bowiem stworzone na wzór Golluma. Cała planeta Pandora to zwykła dżungla, do której dodano kilka efektownych kolorów i niezwykłych stworzeń, co samo w sobie nie jest pomysłem genialnym. To samo stworzył Peter Jackson w King Kongu. Rozmach robi wrażenie, ale jest to przysłowiowy łabędzi śpiew, bo w czasie tych 12 lat można było wymyślić naprawdę coś znacznie lepszego.

Fabuła filmu zawiera wprawdzie w sobie ważne tematy, ale całość ani nie poucza, ani nie wzrusza. Film ogląda się przyjemnie. 2,5 godziny mijają bardzo szybko. Avatar to wielkie wydarzenie, które jako sam film nie zasługuje na te wszystkie zachwyty, a już na pewno nie na miano najbardziej dochodowego filmu wszechczasów. To prosta opowieść opakowana w niezwykle efektowne opakowanie. Jakby bobas kierował Ferrari. Efekty specjalne są wyśmienite, choć w pewnych momentach ich natężenie jest przesadzone. Całość stworzona w komputerze na tle green screenu, to sztuczka stara jak świat, która spycha niestety w otchłań zdjęcia kręcone w plenerze, co w tym filmie widać w szczególności.

Konkluzja mojej recenzji jest taka, że Cameron nigdy wybitny reżyserem nie będzie. Jego następny film nie okaże się takim wielkim sukcesem, bo ludzie w końcu przejrzą na oczy, że sława Avatara znacznie wyprzedza jego jakość. Jak dla mnie nowy obraz Camerona jest filmem podrzędnym, w porównaniu z tym, co stworzył Jackson we Władcy Pierścieni. Wiele hałasu o nic. Szkoda tylko, że cierpią na tym filmy świeże i po prostu lepsze.

9 z 20 osób uznało tę recenzję za pomocną.
Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Sigourney Weaver swojej filmowej postaci nadała cechy osobowe Jamesa Camerona, reżysera filmu. zobacz więcej

Wpadka

We wszystkich scenach Jake wchodząc do komory podnosi nogi pomagając sobie rękami. Jednak podczas ostatniej sceny podnosi nogi bez użycia kończyn górnych. zobacz więcej

Pressbook

Dopinanie sprawy na ostatni guzik — Proces post-produkcji był nietypowy. Większość filmów jest wtedy montowana, ale Cameron, Stephen E. Rivkin i John Refoua (montażyści) zaczęli to robić w okresie pre-produkcji. Byli w stałym kontakcie z ludźmi z WETA i regularnie dostarczali im materiały. „Zanim powstała choćby jedna klatka live-action, specjaliści z WETA pracowali nad godziną zmontowanego przez nas... zobacz więcej

Powiązane filmy Zobacz wszystkie 4 powiązane

Komentarze 305

Avatar square 200x200

Maciek_Przybyszewski 2010-05-09 5

Wiele hałasu o nic – Nie poszedłem na Avatara do kina, bo jakoś się nie złożyło i nie żałuję tego. Okrzyczany wszem i wobec hit, wychwalany nad niebiosa, wynoszony ponad inne okazał się średnim filmem. Co prawda widziałem go w 2D a nie 3D, ale myślę, że wiele nie zmieniłoby to w moim postrzeganiu tego obrazu.

Tematyka rodem z bajek Disneya. Momentami miałem wrażenie, że oglądam Pocahontas w wersji sf. Wizualnie wygląda całość ładnie, ale wiele pomysłów widziałem już w grach video czy grafikach komputerowych więc tchu mi nie zaparło.

Dla mnie to tylko ładnie wyglądający film, wokół którego zrobiono wiele hałasu, a tak naprawdę nie ma go o co robić.

Zobacz wszystkie 5 odpowiedzi Ukryj odpowiedzi

Z całym szacunkiem, ale film docelowo robiony był w technice 3D i dopiero po takim seansie w pełni polegać można na wystawionej przez siebie ocenie. Od razu dodam, że ja choć widziałem go w 3D, to nie widziałem w IMAX, co stawia mnie w podobnej pozycji.
Oczywiście po takiej projekcji nie zmienisz zdania co do fabuły. Ale efekty i cała strona wizualna robi wrażenie.
Pozdrawiam

Wizualnie rzeczywiście do końca nie mogę się wypowiedzieć, ale fabularnie to jest poziom prostych bajek Disneya.

Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak "film docelowo robiony był w technice 3D i dopiero po takim seansie w pełni polegać można na wystawionej przez siebie ocenie". Dobry film obroni się nawet oglądany na komórce.

Choć muszę się przyznać, że nie oglądałem jeszcze Avatara w 2D, no ale ogólnie rzadko wracam do raz obejrzanych filmów.

To pewnie zależy już od odbiorcy. Bo ja filmu na komórce, dobrego czy złego, bym nie zobaczył. Oglądam filmy, kiedy mam pewność, że jakość będzie na tyle dobra, żeby oddała wszystkie aspekty wizualne obrazu (inna sprawa, że jestem estetą). W przypadku "Avatara" owa jakość bezpośrednio łączy się z techniką 3D, bo przecież w takiej tworzony był film (co nie zmienia faktu, ze oglądając go w 2D również odczuwam satysfakcję).

Rozumiem, że komuś mógł się nie podobać, bo to nie jego gust albo tematyka, ale nazywanie "Avatara" niczym jest trochę nie na miejscu. Sumując wszystkie elementy filmu, można dojść do wnioski, że jest to DOBRE kino. Efekty, bohaterowie, fabuła też nie jest najgorsza (tylko niektóre elementy są wtórne). Od początku byłam sceptycznie nastawiona do "Avatara", ale jak już obejrzałam, to nie żałuję i z czystym sumieniem oceniam go na 7. Jednak trzeba też dodać, że geniusz kinematografii to to nie jest.

ALVAREZ 2010-01-18

JEDNO JEST PEWNE… – Jedno jest pewne,Cameron zrobił z tego filmu wielkie widowisko.Nie ma znaczenia,czy film każdemu się podoba,czy też nie.Chodziło o zrobienie wokół niego dużo szumu, a to się udało w stu procentach.Jeśli chodzi o mnie to film byłby genialny gdyby nie jego fabuła.Jest banalna,zbyt oklepana i wręcz dziecinna.Szkoda,że Cameron nastwił się na jak największą ilość widzów,wliczając w to dzieci.Zamiast tego mógł zrobić kino bardziej ambitne i trochę więcej wymagajace.Rozumiem,że tłumy dzieci oblegające kina wniosły spory zysk,ale film mógłby być prawdziwym arcydziełem.Zamiast tego mamy ładną bajkę.

kebab666 ALVAREZ 2010-01-18 4

Zgadzam się. Fabuła mogła być bardziej urozmaicona. Wyszła z tego dobranocka. Podobna do rakiety patriot – obejrzyj i zapomnij :)

kryptonite_blanche 2013-08-24 6

Tylko 3D, nic więcej… – Prawda, animacja i 3D zachwyca, ale sama fabuła to nic specjalnego. Taka Pocahontas dla dorosłych… Mimo to czekam na następne części

angela21 2012-07-13

cudowny film! – jak dla mnie film jest rewelacyjny. Myślałam że będzie nudny a jest piękny i bardzo ciekawy:) mimo że oglądany w tv było cudnie więc co musiało być w kinie?:)
na prawdę godny obejrzenia;)

robgordon angela21 2014-11-16

Ta opinia o filmie nie jest zbyt trendy (obecnie dobrze jest raczej narzekać na film Camerona), ale zgadzam się z nią :)

porcjusz 2011-12-28 9

Najlepszy film 3D – Nie podobają mi się filmy fabularne kręcone w technice 3D, ani co gorsza przeróbki starych filmów na 3D, tak jak w przypadku np króla lwa. Pewnie kilkadziesiąt lat temu ludzie w podobnym stylu wypowiadali się o kinie kolorowym, ale co tak ;)
Avatar jest chlubnym wyjątkiem i bardzo dobrym filmem z świetnie użytą techniką trójwymiaru.

Współtworzą