Aktywność

W firmie (2010)

Tylko oni to wszystko mieli na kredyt, kilka miesięcy wystarczy żeby i tacy ludzie wylądowali w dwupokojowym mieszkaniu za sprzedany luksusowy samochód i oszczędności. Zresztą jeśli dobrze pamiętam rodzina Afflecka z powodu problemów finansowych zamieszkuje u rodziców któregoś z małżonków. Celem filmu nie było raczej wzbudzanie współczucia dla ciężkiego losu wyższej klasy średniej ale pokazanie, że nagle cały dobrobyt może rozsypać się niczym domek z kart.

Poznaj zwycięzców festiwalu w Wenecji

Spora niespodzianka. Aronofsky niejako na przekór nagradza nieanglojęzyczne kino na festiwalu zdominowanym przez angielskie i amerykańskie filmy. Wydawało się, że zechce oddać hołd swoim mistrzom- Polańskiemu i Cronnenbergowi, jednak chyba nie chciał złośliwych komentarzy które wysłuchał Tarantino po przyznaniu Lwa swojej byłej dziewczynie Coppoli (zauważyliście, że to jedyna ważna nagroda czy nominacja jaką zdobyło Somewhere?).
Ciekawe jest to, że chyba żaden z polskich korespondentów nawet nie zająknął się o Fauście a sam film przeszedł kompletnie bez echa w obliczu Polańskiego, Soderbergha, Clooneya i Cronenberga. Jednak Aronofsky postanowił pokazać, że pomimo przymierzania się do Wolverine’a za 180 mln$ czy Noego za 130 mln$ nadal tkwi w nim niepokorny duch.

Buty z Powrotu do przyszłości

Z 15 lat temu można było na targu dostać buty z diodami od dzielnych, małych Malezyjczyków. Chyba nikt z kupujących nie zginął :)

Buty z Powrotu do przyszłości

Wczoraj oglądałem filmik z Michaelem i po prostu zapomniałem, że to na fundację. Mój błąd :)

Buty z Powrotu do przyszłości

4 tys$ za "adidasy"!? Przecież to jakiś absurd :)

Plakat Mission: Impossible 4!

Aż dziwne, że nie z profilu :)

Druhny (2011/I)

Warto i to bardzo! Kristen Wiig wymiata w tym filmie, prawie popłakałem się ze śmiechu na scenie ze zwracaniem uwagi policjanta w radiowozie. Świetna jest też Rose Byrne, idealnie odgrywająca rolę perfekcyjnej aż do porzygania przyjaciółki.

Film nie ma kompletnie nic wspólnego z Kac Vegas, choć jest moment kiedy wydaje się, że zaraz wkroczy na utarte przez ten film tory (mamy nawet ostentacyjnie skopiowaną scenę), na szczęście okazuje się to tylko zmyłką dla widza.

Dam aż 9/10, dlaczego aż tyle? Bo to Apatow w najwyższej producenckiej formie, film wcale nie jest głupi (cała scena z wybieraniem sukienek musiała być obrzydliwa, to wydarzenie miało podważyć 20-letnią przyjaźń, trzeba było pojechać po bandzie) a jak na razie to najlepsza komedia tego roku. To średnio śmieszne, pełne chorych gagów coś o wkurzającym skacowanym grubasie i jego dwóch psychopatycznych kumplach nawet nie stało obok "Druhen".

Mucha 2 (1989)

5/10 – Solidna rola Erica Stoltza któremu jednak nie pozwolono rozwinąć skrzydeł. Szkoda, bo przemiana sympatycznego nerda w owadziego psychopatę jest o wiele ciekawsza niż mnożone przez reżysera efektowne sposoby zgonów. Można odnieść wrażenie, że o ile Cronenberga bardziej interesowała transformacja ludzkiego ciała to Walas był zapatrzony w możliwości owadzich wydzielin. W pierwszej części okropności służą opowiadanej historii, a tutaj to historia służy okropnościom.

Zaskoczenia nie ma, ta kontynuacja jest dużo słabsza od arcydzieła SF z Goldblumem. Porównania nie wytrzymują nawet efekty specjalne i charakteryzacja, a ostatnie 20 minut jest po prostu potwornie głupie, do tego ukoronowane złamaniem reguł wyznaczonych przez obie części.

Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach (2011)

Niby to samo co zwykle ale tym razem kompletnie bez polotu, tempa i charyzmy, za to z mnóstwem dłużyzn. Potwornie wymuszona kontynuacja z której najczęściej wieje nie piracką przygodą a zwykłą nudą. 5/10

Banery Gigantów ze stali

Go go Power Rangers! Roboty już chyba nie mogą wyglądać bardziej plastikowo. Na następnym plakacie może być tylko lepiej.

Proszę czekać…