To za tydzień Fujary na topie i pierwszy szczyt box office’u dla Kevina Smitha? Mam taką nadzieję.
Sentymentem naciągane 7 – Problem z tą kontynuacją jest taki, że o ile mówiąc językiem bohaterów jedynka była zajeb…, to dwójka jedynie stara się taka być. Magia Świętych wraca tylko miejscami, Troy Duffy wyraźnie wypalił się już po jednym filmie, zestarzał lub też plotki o jego niezachwianej wierze we własny geniusz są prawdziwe.
Właściwie film sprawia wrażenie zrobionego jedynie przez fana Troya Duffy’ego, niby mamy kilka fajnych pomysłów, np scena przy barze, siedzą Flanery i Reedus, barmanem jest Rocco, a jedno krótkie wejście kota jest zarazem przypomnieniem postaci, aluzją do 1 części i definicją realności świata przedstawionego w tej scenie. Za to już np wyśmiewanie schematów czy sceny o pastiszowym zabarwieniu są w tej części zastąpione zwykłymi scenami komediowymi- święci są już starzy i nic im się nie udaje.
Tak naprawdę w pełni klimat jedynki oddaje chyba tylko pierwszych kilka minut i napisy końcowe. Niby jest to samo, a jednak coś zupełnie innego, gorszego, bez wyczucia. Nie oglądało się tak źle, ale tytuł zobowiązuje do czegoś więcej. Zakończenie otwiera furtkę do części 3, z trochę dziwnym wątkiem kościelnym, ale już nie będę na nią czekał z takim wytęsknieniem.
> mysza_007 o 2010-02-22 02:20 napisał:
>
> z tego co kojarzę to w obcym 3-ce z tego psa wyszedł inny obcy niż z człowieka w
> poprzednich częściach , ale mogę sie mylić , kiedyś chyba różnice jakieś
> widziałem
Wydaje mi się, że to był "normalny" Obcy ale mogę się mylić. W wersji reżyserskiej wychodzi z bawoła, i niczym nie różni się od tego który wychodzi z psa :) Można przyjąć, że tylko Obcy i Predatorzy tak na siebie działają, i pewnie o to chodzi.
Jeśli dobrze pamiętam już drugi rok z rzędu kategoria fantasy jest jakaś "dziwna". Nie lepiej z niej zrezygnować, albo połączyć ją z kategorią SF?
Sądzę, że można rozważyć od przyszłej edycji udział użytkowników już na etapie wybierania nominacji.
No to trzeba się zapoznać z Ultimate…Są pewne elementy tej serii o których czytałem, a które niezbyt mi się podobają, jak np trzymetrowy Green Goblin i Kraven-Wilkołak. Jest tu ktoś bardziej obeznany z tym komiksem?
Znaleźć zdjęcie na którym 59-letnia Bigelow wygląda staro, to prawdziwa sztuka. Przez was znowu pójdzie do chirurga :)
Albo robi sobie jaja, albo rozmawiali z nim o gościnnym epizodzie. W końcu to stary He-Man…
Freeze i Pingwin będą pewnie jedynie wspomnieni w kontekście Arkham.
Robinowi mówię zdecydowane nie! W świecie Nolana Caine i Freeman wystarczą jako pomocnicy Batmana.
Zdecydowanie jestem za Zagadką, idealnie wpasowałby się w miejsce w którym kończy się Mroczny Rycerz. Zagadka dążący do odkrycia tożsamości znienawidzonego Batmana, terrorysta podkładający bomby których miejsce i czas detonacji można określić po rozwiązaniu łamigłówki. Tak to sobie wyobrażam, pewnie odbiega to od komiksu, ale pasuje do wizji Nolana.
Kto powinien go zagrać? Michael C. Hall, no i Vincent D’Onofrio jest ostatnio wolny, on świetnie gra psychopatów. A może Edward Norton po odrzuceniu roli Harveya Denta tym razem skusiłby się na współpracę z Nolanem?
Harold Ramis pojawia się w filmach, przy których pracuje ekipa Apatowa, więc jakaś nadzieja na udział Rogena i spółki istnieje.
> Ronaldinho o 2010-02-15 21:04 napisał:
> Ale tak w ogóle to i tak jakoś mało głosów przy Avatarze jest, w chwili gdy dziś
> stuknął milion sprzedanych biletów, co może dać pewnie jakieś 2 do 2.5 mln
> widzów
Coś pokręciłeś, wg dzisiejszych danych na Avatara sprzedano w Polsce już 3 mln biletów.
Co do rankingu, rzeczywiście jest ciekawy, chyba dla każdego coś miłego, i bez zgrzytania zębami. Dlatego warto czuwać aby ranking nie zmienił się w parodię.
Proszę czekać…