7/10 – Kreacje Roberta Downeya Jr i Jamiego Foxxa znacznie przewyższają ten film. Reżyser i scenarzystka oferują tylko lub aż solidne rzemiosło, być może książkowy oryginał nie pozwalał na więcej, być może film w zamierzeniu miał się opierać na barkach odtwórców głównych ról, dobrze, że trafiło na tak świetnych aktorów. Na plus umiarkowany happy end który bardzo pasował do wymowy całego obrazu. Solidny film obyczajowy jakich wiele, chyba jednak słusznie wycofany z oskarowej rywalizacji
SG1 uwielbiam, nie przepadam za Atlantis, mam nadzieję, że ten serial przypadnie mi do gustu. No i miło będzie znowu zobaczyć SG1 bo gościnnie ma pojawić się nie tylko Anderson
Strasznie przypomina mi chatkę z Evil Dead, albo już mi się na oczy rzuciło
Jeśli w zwiastunie są najlepsze dialogi z całego filmu, to ja już teraz podziękuje…
A omawiana muzyka kompletnie nie pasuje do treści zapowiedzi. Wygląda na wziętą z półki "fajna muzyka do trailera superprodukcji". Ale tak jest gdy Polacy usiłują podrabiać Hollywood.
Rzeczywiście dubbing Janosika bije po oczach już w zwiastunie, to co dopiero w filmie.
Jak dla mnie bardzo przeciętny trailer
Scena z mikrofalówką była jak wisienka na pysznym torcie. Chyba najbardziej udany z ostatnich remaków
5/10 – Najsłabsza część. Temat wyraźnie się wypalił, twórcy w chwili niemocy musieli niestety trafić w TV na powtórkę Narzeczonej Frankensteina. Efektem tej mieszanki jest lekko pastiszowa fabuła w śmiertelnie poważnej konwencji. Śmiertelnie to zresztą dobre słowo bo nasz kochany, jeszcze bardziej szpetny Maniakalny Glina jak zwykle nie próżnuje. Film wypada lepiej niż można sądzić po opisie fabuły, ogląda się go bez większego uczucia żenady. Muszę przyznać, że dwójka była dużo bardziej efektowna, tutaj dorównuje jej pod tym względem jedynie końcowy pościg. Plusem są solidne jak na ten gatunek role Roberta Davi i Jackiego Earle’a Haleya.
Szkoda, że nie pokazano twarzy, ale najlepsze jest to, że nie zmieniono nic w "kostiumie" Freddy’ego…
Wygląda świetnie
Całkiem niezły zwiastun, McTeigue ma u mnie duży kredyt zaufania za swój debiut
7/10 – Solidny sequel. Zgodnie z żelaznymi prawami kontynuacji wszystkiego jest tu więcej-trupów, pościgów, popisów kaskaderskich i obrażeń na twarzy Cordella…Tylko Bruce’a Campbella mniej…
Proszę czekać…