Kolejny niezły plakat dla tego filmu. Czyżby zła passa plakatowa odwróciła się w końcu od Marvela?
Nie wygląda źle, choć klip raczej przeciętny. Do tej pory nie przeszkadzało mi obsadzenie Kutchera w roli Jobsa, ale po materiale czuję, że może być to jeden ze słabszych punktów filmu.
Może i powinni zapomnieć, ale z kart historii usunąć się nie da siedmiokrotnej wygranej Tour de France, po ciężkiej walce z rakiem z przerzutami na całe ciało. Szacuje się, że nawet 90 proc. kolarzy stosowało różnego rodzaju doping. Nie popieram walki niefair, ale ta dyscyplina rządzi się niewątpliwie swoimi prawami. Warto tu przytoczyć cytat: "Aniołki nie wygrywają Tour de France. To jest domena najbardziej utalentowanych, twardych, skupionych, bezwględnych i samolubnych kolarzy. Lance zrobił to, co musiał zrobić, żeby wygrać. I najwyraźniej zrobił to bardzo dobrze."
Z kolei J.J. Abrams jak pokazał przykład "Losta" potrafi niesamowicie zagłębić się w psychikę bohaterów, więc chyba projekt jest odpowiedni, bo Amstrong to także niejednoznaczna postać.
Jestem dopiero po pierwszym, pilotażowym odcinku, ale powiem – wciągnął mnie klimat serialu, podoba mi się energia ulatująca z niego. Postacie sympatyczne, szczególnie charyzmatyczny jest grany przez Matthew Bomera Neal.
Też miałem cichą nadzieję na wygraną "Breaking Bad". Jak pokazały już wcześniej nagrody Emmy Amerykanie kochają taką tematykę i klimaty tego serialu. W sumie to cieszyłbym się również z wygranej "Newsroom" (polecam osobom, które pierwsze raz słyszą).
Piękny odcinek – Spoilery
Świetny epizod, niesamowicie różniący się od reszty dotychczasowych odcinków. Choć za pierwszym razem nie przypadł mi do gustu, tym razem wciągnął mnie beznamiętnie. Intrygujące sceny z różnymi "scenariuszami" co mogłoby stać się z Nate’em – piękna scena z Davidem próbującym ćwiczyć mowę z Nathanielem po urazie.
Druga część odcinka już bardziej przypominała utrzymaną przez dwa pierwsze sezony tempo rozwoju wydarzeń. Claire trafia w końcu na uczelnię, do której chciała iść, na razie jednak rzeczywistość różni się od jej oczekiwań.
Najlepszy moment odcinka to jednak rozmowa końcowa Nate’a z Lisą, przypomnienie sobie imaginacji przez głównego bohatera i Coldplay puszczone w tle. Perełka.
Popieram decyzję! "Argo" to świetne kino!
Dziwią mnie nominacje do drugiej części "Atlasu zbuntowanego", szczególnie najgorszego scenariusza. Dziwnie w ogóle ta niskobudżetowa pozycja wygląda na tle innych rozpasłych produkcji (vide Battleship).
Kilka spostrzeżeń:
- Nie widziałem jeszcze "Django", ale większość recek mówi, że DiCaprio ukradł film pozostałej obsadzie. Nominacji jednak brak.
- "Nietykalnych" brak w kategorii najlepszych filmów nieanglojęzycznych. Choć to dobry film, ja osobiście nie jestem jakoś rozczarowany.
- Brak Afflecka wśród najlepszych reżyserów, a odwalił kawał dobrej pracy po dwóch stronach kamery przy "Operacji Argo".
- Gdyby nie przeciętne recenzje "Hitchcocka" jeszcze jakiś czas temu pewnie obstawiałbym Hopkinsa i Mirren jako pewniaków. Na nominacji do charakteryzacji się skończyło.
- Cieszy mnie nominacja za zdjęcia do "Skyfall". Za samą niesamowitą sekwencję w Hongkongu dałbym Deakinsowi Oscara.
Też tak miałem tyle, że z nazwiskiem Courtneya, wcielającego się w syna głównego bohatera. Żałowałem bardzo, że to Aaron Paul ("Breaking Bad"!) nie wygrał castingu.
Zapowiada się obiecująco patrząc po zapowiedziach. Na pewno odwiedzę kino.
Proszę czekać…