Tak dokładnych informacji nie udzielał, nawet nie wiem czy w ogóle wystąpił kostiumie do motion capture, bo jest chyba za wysoki jak na małpkę.
Jakiś czas temu aktor był bardzo aktywny na tej stronce, można by zadać pytanie, choć wątpię żeby odpisał (ostatni raz zrobił to 3 miesiące temu):
http://www.reddit.com/r/IAmA/comments/ktdm5/i_ama_zach_braff/
Celna uwaga. Ze zdjęć i materiałów wideo z planu chociażby nowego Batmana można by złożyć cały film :)
A o filmie pisał trochę Zach Braff na swoim Facebooku/Twitterze, jednak nie podawał żadnych szczegółowych informacji, ograniczając się do informacji o podróży etc.
Też tak myślę i na dodatek pomimo, jakby nie było dobrego obrotu spraw, nie czuć przytłaczającego happy endu, jakimi karmi nas ten gatunek kina. Podobał mi się strasznie też ten fragment filmu: http://www.youtube.com/watch?v=Y8FtsQvcOoQ, coś na wzór Scrubs – ujęcie wszystkich bohaterów i przygrywająca świetna piosenka.
Spoilery
Jak najbardziej zgadzam się, że to Seth Rogen napędza film, jego postać wspaniale balansuje wątki i nadaje filmowi klimat kumpelskiej komedii. Gdyby nie ona to nie wiem czy film by tak dobrze się oglądało, konstrukcja bohatera granego przez Gordona-Levitta miejscami zawodziła trochę zbyt rozczulonym podejściem, zmianą nastrojów, spodziewałem się po głównym bohaterze bardziej ożywczej postawy (chociaż takowe przejawy oczywiście w filmie występowały – chociażby scena kiedy Adam dowiaduje się o chorobie i nie może przyjąć do wiadomości tego, bo przecież zdrowo się odżywia i nawet segreguje śmieci), chociażby takiej prezentowanej przez wymienionego Rogena. Jednak i tak aktor ujął mnie w dwóch scenach na tyle, że jestem w tanie wybaczyć ciągłą ambiwalencję postaci przez większość filmu. Pierwsza z nich to wyładowanie emocji w samochodzie po pierwszej przejażdżce samochodem Adama, a druga to emocjonalna sytuacja pożegnania z matką, której skądinąd mógł już więcej nie zobaczyć, tuż przed samą operacją.
A zakończenie, a szczególnie ostatnia linijka z tekstu scenariusza skojarzyła mi się od razu z finałem "Garden State" i to chyba słusznie, bo jeśli nie padają słowa identyczne, to bardzo zbliżone w obu filmach.
8/10 i serduszko
Dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawione
Ok, to tak wygląda sytucja obecna:

Widać, że na jednej z miniaturek przycięło głowę aktorowi i dość nieładnie to wygląda.
Chodzi mi o narzędzie, które najlepiej żeby znajdowało się treści dodania portretu, by samemu nie ingerować w skracanie grafiki, tylko, by poprzez przesunięcie kwadratu czy prostokąta wybrać część portretu, która wyświetlała się na stronie głównej.

Wtedy o wiele ładniej prezentuje się strona konkretnego aktora. A klikając dany portret odsyłałoby nas do całego portretu, a nie jego skróconej wersji, prezentującej głowę czy półpostać.

Już bardziej dokładniej nie umiem omówić.
Tylko, że mi nie chodzi o narzędzie, które będzie skracało/modyfikowało portret, bo to mogę uczynić w najzwyklejszym paint’ie, ale żeby można było dopasować okienko portretu wyświetlane na stronie osoby, by widoczna była jej głowa/półpostać a nie jak, to ma miejsce w wielu przypadkach, jej skrawek głowy.
Naprawdę przydałoby się narzędzie, które od jakiegoś czasu ma konkurencja, do kadrowania portretów, avatarów użytkowników. Bardzo często się zdarza taka sytuacja, że prawidłowo dodany portret jest przez niektórych weryfikatorów odrzucany tylko dlatego, że półpostać/popiersie/głowa aktora jest umiejscowiona nie po środku danej grafiki. Przykład
Portretów dodaje się naprawdę sporo. Treść tą dodają zarówno weryfikatorzy jak i użytkownicy, często nowi, którzy chcą uzupełnić profil aktora lub aktorki.
Tak to wygląda u konkurencji: _
Ja mam pytanie – czy do tego czasu usuną ci konto na fdb czy administracja portalu dalej będzie tak kuleć?
Wzorem dwóch poprzednich zestawień z lat poprzednich (2009, 2010) małe podsumowanie kończącego roku się w kinie. W zestawieniu uwzględniam także produkcje starsze, które miały premierę polską w tym roku.
Na dzień obecny moje zestawienie prezentuje się tak:
NAJLEPSZY FILM: Drive
Ekscytująca przejażdżka z małomównym Ryanem Goslingiem i plejadą innych gwiazd. Grający na sprzecznościach "Drive" to przede wszystkim znakomicie opowiedziana prosta historia, czerpiąca z elementów noir czy kina samurajskiego. Nie często zdarza się takie kino. Perełka. Teraz liczę na Refna i kolejne tak udane projekty jak ten. więcej
02. Moneyball
Choć baseball mnie nie interesuje, tego samego o nowym filmie twórcy "Capote" już powiedzieć nie mogę. Świetny dramat z brawurową rolą Brada Pitta odrywa się od stereotypowych opowiastek "od zera do bohatera". Wciągająca opowieść o naszych ambicjach, chęci akceptacji i wyjścia z cienia. Do tego znakomite zakończenie – wciąż przed oczami mam smutną twarz Pitta i słowa piosenki jego córki "You’re a loser, dad…". Cudo. więcej
03. Somewhere. Między miejscami
Sofia Coppola o samotności. Raz jeszcze. Sceptycy filmu i głównej nagrody w Wenecji zarzucają filmowi wiele podobieństw do wcześniejszego filmu reżyserki ("Między słowami", również polecam btw), to nadal "Somewhere" potrafi zaskoczyć widza spokojną, wręcz senną atmosferą, szczerymi frazesami dotyczącymi rodziny, sławy, samotności. Świetna rola Stephena Dorffa, chyba nie przesadzę twierdząc, że jak na razie to chyba jego "życiówka", zresztą rola pisana właśnie dla tego aktora.
04. Prawdziwe męstwo
Mieszanka nastrojowego westernu, dramatu, gorzkiej komedii, podana przez jednych z najzdolniejszych współczesnych reżyserów, braci Coen. Jak w poprzednich ich dokonaniach z lat ubiegłych i tutaj poradzili sobie z tempem narracji, świetnie prowadząc aktorów, którzy balansują na granicy tragedii i komedii. Tylko Ethan i Joel Coen potrafią chociażby z sekwencji zabicia konia, która występuje w filmie uczynić rzecz niebywale emocjonującą. więcej
05. 127 godzin
Kręcąc ten film Boyle zrehabilitował się w moich oczach po "Slumdogu". Najnowszy obraz twórcy "Trainspotting" ogląda się z niesłabnącym napięciem, choć tutaj brawa należą się Jamesowi Franco, bo to jego przez większość czasu obserwujemy na ekranie. Aktor odegrał po mistrzowsku rolę człowieka, który podczas tytułowych godzin zmieni nastawienie do świata. Nie wspominając już o wielu niesamowitych scenach, jak np. udawanego show. Trzeba znać! więcej
NAJGORSZY FILM: Weekend
Głównym problemem filmu jest to, że twórcy traktują go za bardzo na serio. Mimo, że czasami trafi się jakiś nieudolny żart to i tak nie próbują nawet pójść w stronę pastiszu kina akcji. Tak chwalone sceny akcji (jakoby pracowała nad nimi cała ekipa “Casino Royale”, a pewnie w produkcję włączony był asystent asystenta jakiegoś technika) prezentują się naprawdę mizernie. Wszystko w paskudnym slow motion, a na dodatek powtórzono zabieg z “Dublerów” z 2006 r. z ujęciami wystrzelonych pocisków. więcej
02. Och Karol 2
Film na który tłumnie poleciała rekordowa liczba widzów. “Och, Karol 2” pokazuje raz jeszcze nieudolność radzenia sobie przez polskich filmowców z wszelką maścią odmian komedii. Żart jest tutaj toporny, w ogóle nie śmieszny. Postać Karola w wykonaniu Piotra Adamczyka na siłę kreowana jest na zabawnego neurotyka, jednak na chęciach się skończyło.
03. 1920 Bitwa Warszawska
Jak słusznie zauważono – to film do odbębnienia. Nieudolny na wszystkich płaszczyznach – od fabularnej, po aktorską (udział nawet Olbrychskiego czy Szyca na nic się nie zdał), może trochę mniej wizualną (zdjęcia są dobre, ale za to montaż tragiczny i jeszcze wątpię, by ktokolwiek tutaj uznał 3D za olśniewające).
04. Skąd wiesz?
Film blado wypada na tle filmografii twórcy "Czułych słówek", niczym specjalnym nie odróżnia się od dziesiątek podobnych komedyjek, sztampowych, zapełnionych gwiazdami, które jednak chyba tylko finalizują tym samym czeki i obarczona potężnym budżetem. więcej
Jestem ciekaw waszych tego typu mini-zestawień.
Krótki filmik podsumowujący mijający rok
Proszę czekać…