Aktywność

Moneyball (2011)

"We have to think differently!" – Fenomenalny! Sorkin po raz kolejny daje popis wspaniałego scenopisarstwa, tworząc kolejna po "Social Network" ciekawą historię ludzi dokonujących rzeczy na przekór innych. Choć to film o sporcie, to jednak typowych scen związanych w tym wypadku z baseballem jest niewiele, a jeżeli są to służą albo ukazaniu rozterek głównego bohatera w młodości albo relacjonowaniu przełomowych dla drużyny osiągnięć.

Raz jeszcze muszę pochwalić scenariusz za to, że postacie w filmie mimo swojej determinacji, targane są niepewnościami, swoimi słabościami i niezrozumieniem płynącym z otoczenia. Świetnie też nakreślono relację ojciec-córka, to właśnie nastoletnia Casey jest w pewnym momencie filmu główną determinantą działań głównego bohatera. Samo zakończenie to również majstrzyk, dawno nie czułem takiego natłoku myśli po zakończonym seansie.

Cieszę się, że Pitt nadal ma smykałkę do doboru ciekawych kreacji, jednak największe zaskoczenie zrobił na mnie znany z mniej poważnych ról Jonah Hill, który tutaj kradnie niejedną scenę. Muzyka też przecudowna, czy to dwie aranżację wykonane przez filmową córkę Billy’ego czy główny soundtrack (próbka).

9/10

Hoży doktorzy: Mój pierwszy dzień 1x1 (2001)

8/10 – Pierwszy dzień dr Doriana. Podobało mi się to, że twórcy już w pierwszym odcinku zdefiniowali serial. Oprócz absurdalnych, typowo slapstickowych żartów już w pilotażowym odcinku pojawia się moty śmierci, z którym główny bohater musi się po raz pierwszy uporać. Porównując jednak odcinek, z kolejnymi można odnieść wrażenie, że był w fazie eksperymentalnej – w zamyśle twórców Elliot miała być postacią gburowatą, wredną, dopiero potem zmieniono jej zarys w scenariuszu czy też Cieć miał występować jedynie w fantazjach J.D.

Al Pacino (I)

To teraz ja muszę zapytać – z jakiego serialu to pochodzi? :)

Wesołych Świąt!

Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt!!
Zamiast potoku wazeliniarstwa, krótko – niech spełni się wszystko to czego sobie zażyczycie!
A że mamy do czynienia z portalem filmowym – oby nasza filmowa pasja dalej się rozwijała. I życzę jak najwięcej wolnego czasu na jej krzewienie. Oby baza rozrastała się, do nas docierały nowe funkcjonalności. Oby zawitało do nas jak najwięcej dobrych filmów, a gnioty omijały szerokim łukiem. I jak najwięcej dobrego kina w nadchodzącym roku.
No i szalonego Sylwestra. Żeby w przyszłości niczego nie żałować.

Al Pacino (I)

"Jack i Jill". Nie widziałem filmu (i chyba raczej nie zamierzam), wspomnianą przeze mnie scenę zobaczyłem na zwiastunie filmu.

Zdjęcia z nowego filmu o Wałęsie

We wczorajszych lub przedwczorajszych wiadomościach na TVP1 pokazywali urywki nakręconego materiału i o Więckiewicza jestem spokojny, poważnie podszedł do roli, jego mimika, ruchy i przede wszystkim dykcja niwelują różnice w wizualnym podobieństwie do przywódcy Solidarności.

Al Pacino (I)

A właściwie, to już stracił tego Oscara, bo Adam Sandler w jego nowym filmie niszczy statuetkę :)

Hoży doktorzy (2001 - 2010)

Dokładnie tak. 8 sezon miał idealne zakończenie. Zach Braff argumentował jakiś czas temu na swoim Twitterze, że dziewiąty sezon miał być eksperymentem, jak się okazało całkowitym niestety niewypałem. W sumie to nie dziwię się nacisków na kręcenie dalej po takim zainteresowaniu serialem, tak świetnie zakończonym i niewiele obniżającym swój poziom od ośmiu lat. Postacie straciły swojego ducha, bardziej irytują niż śmieszą czy poruszają, nie wspominając już o nowych postaciach.

Geneza planety małp (2011)

Ja powiem, że mam dosyć zalewu tych mikro-komentarzy, rozpoczynania bezsensownych wątków przy filmach. Najgorsze jest to, że jeżeli chce sprawdzić jakie opinie zamieścili znajomi userzy, to muszę przekopywać się przez czasami 1-2 strony w zakładce Opinie. Powinien być ustanowiony jakiś limit słów użytych w komentarzu, by dana opinia pojawiała się w tejże zakładce.

Kod nieśmiertelności (2011)

Porażką jest ta opinia, która wygląda na napisaną przez rozwścieczone dziecko, które dorwało się do komputera i chciało przelać na niego cały swój gniew.

Proszę czekać…