> Ronaldinho o 2010-08-21 19:43 napisał:
> OK, co prawda chyba nic się złego nie dzieje jak czasami się powtórzy tytuł, ale
> rozumiem, że może to być irytujące jeśli zbyt szybko się powtórzy, następnym
> razem sprawdzę z dwieście postów do tyłu, aczkolwiek system ich przeglądania nie
> zachęca do tego.
>
To może już najwyższy czas, aby założyć nowy wątek? :) Tysiąc postów stuknęło już jakiś czas temu.
> Nowa zagadka:
Co do zagadki prosimy jakąś podpowiedź.
Kurczę już widzę, że niektóre filmy się powtarzają, bo akurat ten tytuł sam wykorzystałem jakiś czas temu :)
To oczywiście debiutancki film braci Coen – Blood Simple.
Na razie nie mam pomysłu na zagadkę, więc oddaję.
Bardzo klimatyczny horror spod ręki mistrza gatunku – Davida Cronenberga. Z lekka kiczowaty, ale nadaje to obrazowi tylko uroku. Świetnie prezentowała się tytułowa postać muchy. Charakteryzatorom zatrudnionym przy filmie należą się gromkie brawa.
Coś chodzą plotki, że Hollywood planuje remake, byłby to kolejny – drugi. Mam nadzieję, że do realizacji nie dojdzie, bo film dzisiaj prezentuje się wspaniale i chyba nie stracił na wartości, ani nie stał się ani trochę archaiczny.
7/10
7/10 – Możliwy spoiler.
Wspaniale ukazane stadium samotności, odosobnienia i walki z własnymi słabościami.
Wielkie brawa dla odtwórcy głównej roli – Hanksa i reżysera, którzy już wcześniej pracowali ze sobą na planie ("Forrest Gump"). Tak naprawdę ponad połowę filmu obserwujemy poczynania jednej osoby- rozbitka bez napotkania momentów nużenia. To taki teatr jednego aktora, ale wykonany z pomysłem i oglądany z zaciekawieniem. I do tego tak emocjonalnie przeżywamy razem z Chuckiem utratę Wilsona. Niebywała rzecz. Jest i wątek miłosny, a raczej melodramatyczny, bardzo subtelnie podany.
8+/10 – Film braci (jeszcze wtedy…) Wachowskich już dawno wpisał się w klasykę gatunku kina science-fiction. Za sprawą przełomowych efektów specjalnych i scenariusza, który stanowił całkiem nowe spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość nawet dzisiaj, po ponad dekadzie od jego powstania robi spore wrażenie. Spektakularne sceny akcji (przy czym nie można wspomnieć o jednej, moim zdanie jednej z najlepiej wykonanych scen akcji ever, w holu budynku, w którym przetrzymują Morfeusza), te wszystkie walki w różnych poziomach, treningi, strzelaniny kipią dynamizmem i efektownością.
Kto nie zna… nawet niech się nie przyznaje, tylko leci obejrzeć :)
Gdybyś wcześniej zobaczył, że to w znacznie dużej mierze dramat aniżeli komedia i reżyserem jest Noah Baumbach, twórca filmów offowych to może inaczej podszedł byś do filmu, uznając go czymś większym niż "zabawną" komedią…
Zapewne większość widzów w ten sposób podejdzie do tej produkcji. Jest Stiller, tam musi być totalnie śmiesznie. Niekoniecznie…
To jak najbardziej to :) Na pierwszej fotce z drugiego postu Ronaldinho znajduje się De Niro podczas golenia. Taka scena była w tym filmie De Palmy.
Zadawaj ;p
Tak jak napisała Agnieszka sam możesz "wyeliminować" dubla z bazy. Wystarczy, że pousuwasz dodane elementy, znajdziesz film, którego jeszcze nie ma w bazie i dodasz do niego informacje. Jeżeli napotkasz jakiś film z odnośnikami załączonymi w wiadomościach, napisz do danego redaktora, żeby przekierował link do odpowiedniego filmu.
Pozdrawiam
Już na tylu forach o tym pisałem i za każdym razem byłem karcony :) Po wariacjach takich jak "Pi" czy późniejsze "Requiem dla snu" nie mogłem uwierzyć, że tak dobrze zapowiadający się reżyser nakręcił produkt filmopodobny. Tak naprawdę całej historii brakowało jakiegoś rozwiązania, jakieś sensownej pointy. Przychylę się do opinii jednego z użytkowników, że chyba tylko autor scenariusza w pełni zrozumiał tę opowieść. A ta bogata warstwa wizualna wydaję mi się miała na celu jedynie zamaskowanie braku konsekwencji, pewnych nielogiczności filmu.
Ale dwa lata później Darren nakręcił kameralnego bardzo dobrego "Zapaśnika", który sprawił, że "Źródło" taktuję jako mały "wypadek" przy pracy :)
Od dłuższego czasu czekam na ten debiutancki film Afflecka. Mam nadzieję, że nasi polscy dystrybutorzy nie zawalą sprawy i film trafi na polskie ekrany.
Jeszcze całej smaczku otoczce tej produkcji dodaje afera sprzed kilku tygodni o domniemane molestowanie seksualne kierowniczki produkcji przez reżysera. Może to taki kolejny niekonwencjonalny chwyt marketingowy? :)
Proszę czekać…