Bardzo dobry – Dopiero co obejrzałem parę odcinków, ale zapowiada się naprawdę przezabawny serial. Znany z niedawno goszczącym na polskich kinach "Whatever works" – Larry David to bezsprzeczny fundament serialu. Fenomenalny, neurotyczny niczym Woody Allen aktor emanuje spontanicznością, pakując się w to nowe tarapaty.
Polecam oglądać!
Ughh… – Po takich filmach jak ten zadaję sobie pytanie – i jak tu nie narzekać na rodzimą kinematografię? Znaczny spadek od czasów stosunkowo do przełknięcia "Poranku kojota" i " E=mc²". Ani to zabawne ani oryginalne. Przy tym Lubaszenko wprowadza multum postaci, chyba tylko po to by samemu zgubić się we własnym projekcie.
Dwa punkty chyba tylko za sceny z tymi babciami :) i panami z kabaretu Moralnego Niepokoju.
2/10
Ja mam trochę odmienne zdanie na temat filmu. Zgadzam się, że Travolta nie popisał się tym razem. Mimika faktycznie a’la stary Stallone. Klimatu tamtych lat raczej nie odczułem, chociaż był to znakomity materiał na mroczny dreszczowiec, a wyszedł film podbiegający raczej pod melodramat dźwigający niepotrzebny stos problemów moralnych bohaterów aniżeli pełnokrwisty kryminał. Na plus na pewno rola Leto.
Jak ktoś byłby zainteresowany filmem możne jeszcze popytać w kioskach, bo był dołączony do sierpniowego wydania magazynu FILM.
Lekko naciągane 5/10
A czy dowiemy się jaki to był film, ten z poprzedniej, nieodgadniętej zagadki? :)
Na drugi raz nie ma się co zrażać.
6/10 – Kilka historyjek miłosnych zespolonych w całość o różnych związkach i o skomplikowanych relacjach damsko-męskich (gejowskie też się pojawiły, ale to wątek drugorzędny :)). Ciekawie ze sobą powiązane i do tego pomysł z tymi krótkimi wstawkami zawierającymi komentarze. Jednak pojawiające się między nimi tytuły rozdziałów nie za bardzo były adekwatne z tym co działo się na ekranie, ale kto by się przejmował takimi błahostkami w komedii romantycznej.
Wspomniane opowieści mniej lub bardziej zabawne, ale trzeba przyznać, że obyło się bez żadnych gatunkowych chwytów i bez przesłodzonego happy endu, który w takich komediach to standard.
Plus do tego dobry dobór aktorów. Szczególnie fajnie zagrała piękna Scarlett i Jennifer Connelly.
Bo to forum i nikt tutaj nie dostaje szwedzkiej pasji z powodu wykroczenia poza jakiś gatunek. A poza tym czasami trudno zakwalifikować film do jednego gatunku. Niekiedy fabuła waha się między horrorem a thrillerem.
Na przyszłość trochę więcej dystansu :)
Pozdrawiam
Wystarczy wejść na stronę tego filmu na IMDb.com i kliknąć zakładkę "powiązania" (movie connections).
Oto kilka tytułów produkcji:
Brides of Blood (1968)
Beast of Blood (1971)
The Big Doll House (1971)
Night of the Cobra Woman (1972)
The Hot Box (1972)
The Big Bird Cage (1972)
The Twilight People (1973)
Black Mama, White Mama (1973)
Black Mamba (1974)
T.N.T. Jackson (1974)
Savage Sisters (1974)
Cover Girl Models (1975)
For Y’ur Height Only (1981)
The One Armed Executioner (1983)
Pachnie mi coś tutaj "Kontaktem" Zemeckisa, ale nie jestem do końca pewny.
6/10 – Przyjemna, bardzo sympatyczna komedia, będąca parodią filmów biograficznych/muzycznych ("Ray" czy "Spacer po linie") przypominająca klimatem filmy Apatowa. Dużo gagów, zabawnych scen z Johnem Reillyem, który w gatunku komedii czuje się najlepiej. Przy tym zahaczająca o różne postacie pop-kultury jak Elvis, Beatlesi czy Dylan.
Całkiem udana satyra. Warto obejrzeć!
To kadr z Dark City (1998).
Trochę ta zabawa za łatwo idzie, bo wystarczy wejść na twój profil Ronaldinho, wiesz? Zagadki z kadrami, które zadajesz pochodzą z twoich ostatnio obejrzanych filmów (vide: "Nietykalni" czy ostatnia "Blood Simple"). Fajnie by było jakbyś zadał coś co da się odgadnąć bez wykonywania dwóch klików :)
Swoją zagadkę oddaję. Jakoś straciłem chęci na uploadowanie jakiegoś obrazka.
Proszę czekać…