No to Lucas zgwałcił już Indiego, to teraz przyszedł czas na Sagę…
Po sukcesie "Miasta złodziei" zapewne będzie miał wiele ciekawych propozycji. Miejmy nadzieję, że nie zaprzepaści takiej szansy i nie powróci do komercyjnego kanonu.
Świetnie by było gdyby projekt wypalił i zobaczylibyśmy Afflecka na krzesełku reżysera (a może nawet i aktora, kto wie?).
> wczesniejsze rzeczy mialam sprawdzane z dnia na dzien… co jest nie tak????;/
Na weryfikację obsad trzeba trochę poczekać, choć dość sprawnie to idzie. Takie elementy jak "fabuła", "podstawowe informacje" i często "Nowe filmy" i "Osoby" są sprawdzane na bieżąco. Radzę uzbroić się w cierpliwość (twoja treść zostanie na pewno sprawdzona) i nie zrażać do dalszego dodawania :)
Co do tych "zaginionych" zdjęć z galerii to sprawa jest podobna do tajemniczego znikania avatarów niektórych starszych użytkowników portalu (np. Lucas_B). Nie chcą w ogóle załadować się i można czekać w nieskończoność. Nie wiem jak wcześniej dodawało się galerię, bo jestem tutaj "dopiero" od 2008 roku, ale może była opcja tego typu, że wklejało się url danego obrazka i załadowywał się w serwisie. Dzisiaj musimy mieć plik, by wrzucić go na serwer.
Fajnie jakby Grzegorz coś napisał, żeby nie było takiej sytuacji, że zaczną znikać inne fotki przy galeriach, dodane przez starszych userów portalu.
6/10 – Przyjemny filmik i bardzo luzacka komedia :) Oparta na utartych ramach gatunkowych zawiera jednak gamę przezabawnych scen, szczególnie wykonanych przez trio głównych bohaterów (w tym Jason Segel, którego z filmu na film coraz bardziej lubię). Można sięgnąć – dla chwili relaksu, pośmiania się ze zwariowanych perypetii studentów.
7+/10 – Irytujący jest nie sam film (wprost przeciwnie), ale pewna otoczka wytworzona przez snobistycznych krytyków i widzów związaną z aresztowaniem pana Polańskiego. Doszukują się w nim treści, których tak naprawdę nie zawiera i przeżywają rozczarowanie.
"Autor Widmo" to kolejne mocne uderzenie od strony reżysera. Przyciągający swoim klimatem, atmosferą ogarniającego bohaterów spisku. Bazujący za elementach hitchocowskich (ujęcia z aut, przechadzki postaci) przyciąga uwagę widza od pierwszych minut aż do zakończenia, bardzo sugestywnego, rozwiewającego wszelkie wątpliwości co do całej historii ze wspaniałym, mistrzowskim ujęciem końcowym.
Solidna, intrygująca produkcja! Na pewno warto poświęcić na film Polańskiego.
5/10 (małe spoilery) – Podobny poziom co część pierwsza, jednak twórcy popełnili dokładnie te same błędy poprzedniej części Iron Mana.
Po pierwsze sceny akcji. To one powinny wieść prym w tego typu produkcji. Tymczasem jest ich do policzenia na palcach jednej dłoni. Prezentują się one na naprawdę wysokim poziomie (szczególnie scena podczas wyścigów), ale czuć także niedosyt częściowo zmarnowanym potencjałem.
Po drugie zakończenie. Bardzo sztampowe, ze znanymi elementami połączenia mocy (Iron Man-Rhodes) i zdemaskowania złoczyńców. Do tego jeszcze nie potrzebnie wprowadzano kilka postaci, szczególnie granego przez Samuel L. Jackson, Fury’ego. W końcu Avengersi zbliżają się dużymi krokami…
Na szczęście pozostała szczypta humoru zaprezentowana przez Downey Juniora, świetnie leżący kombinezon na Scarlett Johansson i końcowy utwór AC/DC :)
Jeżeli chodzi o "prawdziwość" filmu to sprawa była jasna już jakiś czas temu. Sami chyba w którymś z newsów użyliście określenia "mockumentary" do określenia tej produkcji :)
Poza tym wiele wywiadów (m.in. z Gwyneth Paltrow po premierze "Kochanków) dowodzi, że aktor podjął decyzję zaskakująco szybko i w dość dobrze prosperującym etapie jego kariery.
Ciekawy jestem co z tego wszystkiego wyjdzie.
O ile tej zmiany na Filmwebie się jakoś tak szczególnie nie odczuwa (w sumie to czarne tło znajduje się na kilku podstronach, więc żadnej wielkiej rewolucji nie ma), to nowy wizerunek IMDb woła o pomstę. Mam nadzieję, że wszystko po jakimś czasie wróci do normy. Mam na myśli oczywiście drugą stronę, bo łeb pełen filmów już dawno skreśliłem.
Proszę czekać…