@roksana_goly
Najlepszy świąteczno-sensacyjny film ever. Obejrzany przeze mnie po raz kolejny w… lipcu, ale co tam #PolsatLubiTo (albo Kevin, albo "Szklana pułapka" w wakacje). Bruce’a Willisa w roli McClane’a uwielbiam. Odstępstwa od książkowego pierwowzoru wyszły filmowi na dobre (ale książkę też warto przeczytać, polecam). Jedyne z czym mam problem, to Bonnie Bedelia, która nie pasuje mi do roli żony głównego bohatera.
SPOJLER → Historia opowiedziana w filmie naciągana i mało realna, ale nic nie poradzę. Odkąd go zobaczyłam po raz pierwszy naście lat temu, po prostu uwielbiam. Dla mnie to absolutnie arcydzieło gatunku. Muzyka Erica Serry, która wprowadza w nastrój. Świetni aktorzy – Tcheky Karyo, Jean-Hugues Anglade, Jean Reno w pierwowzorze Leona Zawodowca – Wiktorze Czyścicielu. No i Anne Parillaud – ówczesna żona reżysera (wielka szkoda, że w kolejnych latach jej kariera potoczyła się tak, jak się potoczyła). Końcówka dająca nadzieję, że główna bohaterka da sobie radę. BTW Szkoda, że nikt nigdy nie wpadł na pomysł, żeby poprowadzić wątek granej przez Jeanne Moreau Amande w osobnym filmie. Kiedy Nikita pyta Amande: "Była pani kiedyś tam, gdzie ja?", wiemy, że była i patrzymy na starszą wersję Nikity. Kobietę po przejściach, z bagażem doświadczeń, która już nie zabija, ale nadal pracuje dla rządu opiekując się młodszymi wersjami samej siebie.
Odcinek komediowy z Johnem Diehlem i Michaelem Talbottem na pierwszym planie. Razem z Noogiem i Izzym tworzą genialny kwartet. Przy scenie, w której Izzy i Noogie sprzedają przygłupiemu paserowi betoniarkę można paść ze śmiechu. "A macie wóz strażacki?" xD
Zaskoczenia co do treści nie było – wystarczyło spojrzeć na plakaty i zdjęcia na niektórych portalach, żeby się przekonać, że mamy do czynienia z… SPOJLER… małą wampirellą. Pozytywne zaskoczenie, ale nie na tyle, żeby pamiętać o tym filmie na dłużej.
Dobry odcinek. O dzieciach, które przestają być dzieciakami, kiedy pociągną za spust. Plus młody Ving Rhames w roli drugoplanowej.
Duet Ruffalo & Phoenix super. Zwłaszcza Ruffalo jako miotający się sprawca świetny. BTW cytując film: "W sądzie nie ma sprawiedliwości, jest tylko prawo."
Joaquin Phoenix świetny. Film o gonieniu za czymś nieosiągalnym – "Może ty też kiedyś mnie pokochasz…"
1. części tego filmu w ogóle nie pamiętam. Gdyby nie przypadek, nie wiedziałabym, że powstała kontynuacja. Humor, jak to bywa w komediach Schweigera, nie dla każdego. Do mnie trafia, chociaż serie "Miłość z przedszkola" czy "Tata do pary" lepsze.