Aktywność

Facet pełen uroku (2007)

> Trophy o 2008-02-01 21:13:30 napisał:
>
> No wybacz, ale ja nie byłam świadoma tego ze będzie ich tyle i w takim wykonaniu.

Wystarczy spojrzeć na kategorię wiekową, ten film ma R, z imdb (jest opisane dlaczego taka kategoria a nie inna) – "Rated R for sequences of strong sexual content including crude dialogue, nudity, language and some drug use."

Piła IV (2007)

> Lukasz N o 2008-01-26 14:09:10 napisał:
>
> Ogólnie zakończenie słabe i przesadzone.

W jakim sensie "słabe"? Dla mnie było bardzo dobre, przede wszystkim zaskakujące, nie domyśliłem się, że tak może się to zakończyć. A to, że twórcy potrafią zaskakiwać już w trzecim sequelu to chyba dobrze? "Przesadzone", dlaczego? Co innego mogłoby sprawdzić jakieś wielkie wrażenie?

> Miało być mniej krwi, a tu jatka.

Zacytuj mi któregoś z twórców, który tak powiedział, bo, że miało być "mniej krwi" to pierwsze słyszę. Mnie ta jatka nie obchodzi, "Piły" oglądam dla fabuły.

> Aktorzy beznadziejni do tego tak do siebie podobni, że czasem czułem się jak wtedy, gdy oglądam jakiś azjatycki film.

Aktorzy zagrali bardzo dobrze, zwłaszcza Scott Patterson, który największe zrobił na mnie wrażenie. I co z tego, że mieli twarze podobne i za twarz obniżasz ocenę czy nie możesz znaleźć bardziej sensownego argumentu.

> Scenarzysta sam się zagubił w swoich pomysłach, to co dopiero z reżyserem.

Nie scenarzysta, a scenarzyści, którzy się w swoich pomysłach nie pogubili, bo wszystko układa się w logiczną całość. I w jaki sposób się tutaj reżyser pogubił, zrobił jakiś rażący błąd?

> I czemu oni po kilka razy brali udział w "grze"?

Zależy kto, bo tak jak np Jeff miał kilka etapów gry w trójce, tak i tutaj mają.

> NIE POLECAM. Kina Helios również.

U mnie, w Olsztynie, kino Helios w jak najlepszym porządku, w tym roku chyba trzecie urodziny będzie obchodzić. A aktualnie dobudowywują trzy sale, wszędzie czysto, dźwięk nieskazitelnej jakości :)

I ogólnie polecam, czekam na "V" i "VI" i jest mi obojętne ile krwi będzie, zależy mi na dobrej fabule, utrzymanej na poziomie, i to ona właśnie przyciąga fanów.

Facet pełen uroku (2007)

Ja dałem 6/10. Dobrze się bawiłem, głównie przez świetne dialogi (np "Nie jestem przygotowana na związek emocjonalnie". – "Ja potrzebuje fizycznej znajomości", czy jakoś tak to szło :). Oczywiście zakończenie wiadome od samego początku. Wspomniany wyżej "Pracownik miesiąca" bardzo mnie zażenował, "Good Luck" jest znacznie lepszy, ale to mój gust :) A tekst "że za dużo seksu" to taki sam wnerwiający mnie argument w stylu "za dużo krwi".

Obcy kontra Predator 2 (2007)

Patrząc przez pryzmat pierwsze (PG-13) części, ta wypada bardzo dobrze, ale jednak PredAlien mocno razi, to taka jedyna, jak dla mnie, większa wada. A końcówka mi się podobała :)

Star Trek (2009)

Ten zwiastun ma coś w sobie. Niby nic, a raz dziennie od premiery go oglądam :) Dużo się spodziewać po zwiastunie w czasie trwania zdjęć spodziewać nie można, no ale to właśnie takie zapowiedzi są najlepsze, takie po prostu informujące, że to już niedługo w kinach. Świetna muzyka i głos w tle od pojawienia się "From director J.J. Abrams". A U.S.S. Enterprise prezentuje się bardzo dobrze, zapowiada się nieziemska przygoda :)

Projekt: Monster (2008)

> Elros Veneanar o 2008-01-28 18:04:04 napisał:
>
> To jest takich filmów więcej? Chodzi mi o CAŁY film nakręcony tą metodą, a
> nie np. o jedną scenę w Doom.
> Oprócz The Blair Witch Project, to o innych nie słyszałem, więc wg
> mnie realizacja tego film jest wciąż nowością.

Wszyscy mówią o "Blair Witch", tylko szkoda, że nikt nie zauważa, że "Blair" też jest wzorowany na innym filmie, choć nikt tego oficjalnie nie powiedział, znacie "Cannibal Holocaust"?

Co do wartości "Cloverfield"… To pokazuje ludzi w obliczu katastrofy, tutaj miałem wrażenie, że widzę właśnie tą prawdziwość, coś atakuje, ludzie uciekają w panice, gdzie się tylko da i za bardzo nie interesuje ich w danej chwili "co to takiego". Ten film wyróżnia się pod wieloma względami, jak np faktem, że bohaterem jest osoba po środku całego zdarzenia, taka, którą my moglibyśmy być w danej chwili i odziwo nasz bohater nie wymyśla sposobu, ani nie przyczynia się do pokonania Potwora i jeszcze to piękne zakończenie.

A wracając do kamery, gdyby nie ona i punkt widzenia, to prawdopodobnie, jak już wcześniej wspomniałem w komentarzu, ten film zostałby wpleciony w całą resztę "monster movie" niosąc znamiono przeciętnego.


Do tych co widzieli:

Motyw z tekstem o "bezdomnych" był świetny, z jednej strony śmieszny, a z drugiej przerażający :)

Projekt: Monster (2008)

> justangel o 2008-01-27 18:52:39 napisał:
>
> Sensu nie ma w przypadku kiedy masz np chorobę lokomocyjną, albo źle znosisz
> jazdę na karuzeli czy filmy w 3D – wtedy zapewne na tym filmie też zrobi Ci
> sie niedobrze;)

Ja nie mam choroby lokomocyjnej, a jeśli chodzi chodzi o karuzelę w wesołym miasteczku to jak jest jakaś porządna, to każdego zmuli, ale to jest właśnie w tym najlepsze. Film może zmulić dlatego, tak jak było w moim przypadku, że starałem się patrzeć centralnie na jakiś punkt jeden, gdy np pokazywany był fragment Potwora, ale to zmulenie sprawiało mi frajdę. A jeżeli ktoś po takim czymś rzyga, to jest naprawdę słaby i ogólnie chodzenie dla kina dla takiej osoby jest nie wskazane, taki sam efekt może wywołać rozbłysk kolorów.

> Ale jak takich problemów nie masz to spoko – pewnie Cię nie zmuli;)
> Co do treści filmu i jego wartości – główną "wartością" jest nastawienie
> na rozrywkę. A czy to lubisz czy nie to już inna sprawa:)

Trudno, żeby osoba, która obejrzała pół filmu mogła mówić coś o jego wartości, które można wysnuć po obejrzeniu całego filmu. Gdyby to miałby być film nastawiony tylko na rozrywkę, to: byłoby więcej efektów, stateczna kamera i znacznie niższe oceny :) Tak, mamy coś zupełnie oryginalnego, coś dzięki czemu możemy zobaczyć co robi człowiek w obliczu takiego zagrożenia, tu nie chodzi o samego Potwora, ale o całą resztę. Albo fakt, że o Potworze nic nie wiedzieliśmy podkreśla niesamowity realizm, gdyż sami także nic byśmy nie wiedzieli tylko próbowali to przetrwać.

A wracając do tej kamery, to także, jakbyśmy tam naprawdę byli, też nas by zmuliło od strachu, adrenaliny, zmęczenia :)

Tomassh, nie mów, że rezygnujesz z pójścia do kina, tylko pod wpływem oceny jednej osoby, nawet jeżeli masz tam jakąś słabość do zabaw typu "rollercoaster", i tak idź i sam się przekonaj o tym. Bilet tylko 15 zł, a wrażenie mogą być bezcenne.

Projekt: Monster (2008)

Warto iść na ten właśnie film do kina, nie będziecie zawiedzeni! – Dużo o filmie nie napiszę, nie chcę spoilerować i psuć komuś zabawy. Genialny w swojej prostocie, chodzi o pomysł na wykonanie. Wszystko w filmie jest logiczne. Wszyscy zachowują się tak jak powinni, uwierzyłem, że to co widzę, to właśnie relacja z tego wydarzenia. Dużo tajemnicy, do tego już nas twórcy "Zagubionych" przyzwyczaili, co daję ostatecznie dużo do rozmyślania. W jednym momencie myślałem, że wpadam w ekran, jak na rollercoasterze, przeżycie niesamowite. Właściwie lepiej się chyba tego zrobić nie dało. Momentami genialny monster movie, momentami genialny horror, a całościowo wspaniały.

Ocena: 10/10

P.S. Zrobili pokaz przedpremierowy, z tego co widziałem widownia była bardzo zadowolona, trochę ludzi do kina pójdzie po bardzo dobrych opiniach, ale oczywiście trafią się i tacy, którzy będą narzekać, tacy którzy oczekują drugiego "D-war", chcieliby wiedzieć wszystko o potworze i widzieć całość z perspektywy ducha-kamery latającej między wieżowcami, ale to właśnie takie filmy nazywamy zazwyczaj "przeciętnymi".

Hitman (2007/I)

Szybki film. – Ciągle się coś dzieje, bardzo dużo akcji, do tego świetnie skręconych, zwłaszcza te w zwolnionym tempie. Znakomite ujęcia, np przybliżenie na Hitmana jak był na wieżowcu. Świetny prolog z piękną muzyką. Aktorzy jak najbardziej na plus, Timothy Olyphant wygląda po prostu jak Hitman, a jak bierze dwie spluwy do rąk i z nimi chodzi jest już wręcz wyśmienicie. Robert Knepper dobrze sobie poradził z rosyjskim, a moja podstawowa znajomość tego języka trochę się w filmie przypadała. Film mógłby być jakieś 10 min dłuższy, jak będą ciekawe dodatki, to z pewnością kupię DVD.

Ocena: 8/10

Katyń nominowany do Oscara!

NAJLEPSZY FILM
"To nie jest kraj dla starych ludzi"
NAJLEPSZA REŻYSERIA
Paul Thomas Anderson ("Aż poleje się krew")
NAJLEPSZA AKTORKA
Ellen Page ("Juno")
NAJLEPSZY AKTOR
Johnny Depp ("Sweeney Todd")
NAJLEPSZA AKTORKA DRUGOPLANOWA
Cate Blanchett ("I’m Not There")
NAJLEPSZY AKTOR DRUGOPLANOWY
Cate Blanchett ("I’m Not There")
NAJLEPSZY FILM ANIMOWANY
"Ratatuj"
NAJLEPSZY FILM OBCOJĘZYCZNY
"Katyń"
NAJLEPSZY DOKUMENT
"No End In Sight"
NAJLEPSZY SCENARIUSZ ADAPTOWANY:
Ronald Harwood ("Motyl i skafander")
NAJLEPSZY SCENARIUSZ ORYGINALNY:
Diablo Cody ("Juno")
NAJLEPSZA SCENOGRAFIA
"Sweeney Todd"
NAJLEPSZE ZDJĘCIA
Janusz Kaminski ("Motyl i skafander")
NAJLEPSZE KOSTIUMY
Colleen Atwood ("Sweeney Todd")
NAJLEPSZY MONTAŻ
Christopher Rouse ("Ultimatum Bourne’a")
NAJLEPSZY DOKUMENTALNY FILM KRÓTKOMETRAŻOWY *
"Freeheld"
*NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA

Ve Neill i Martin Samuel ("Piraci z Karaibów: Na krańcu świata")
NAJLEPSZA MUZYKA
Alberto Iglesias ("Chłopiec z latawcem")
NAJLEPSZA PIOSENKA
"Happy Working Song" z filmu "Zaczarowana"
NAJLEPSZY DŹWIĘK
"Transformers"
NAJLEPSZY MONTAŻ DŹWIĘKU
"Ultimatum Bourne’a"
NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE
"Transformers"
*NAJLEPSZY AKTORSKI FILM KRÓTKOMETRAŻOWY *
"Il Supplente"
*NAJLEPSZY ANIMOWANY FILM KRÓTKOMETRAŻOWY *
"Piotruś i wilk"

Proszę czekać…