@Santanico
niektóre filmy klasy B mają lepszą fabułę niż "Avatar".
a może po prostu zazdrości sukcesu nowej Piranii bo z tego co pamiętam ta w jego reżyserii była delikatnie mówiąc kiepska.
Wg mnie jeśli wybiorą Aronofskyego to dadzą mu dużo wolnej ręki.
Poza tym on to nie Gavin Hood – Tsotsi był ciekawym filmem,ale to by było na tyle jeśli chodzi o jego dokonania.
A ten wąs to mi się kojarzy ze starymi filmami o Sherloku Holmesie,faktycznie mógłby je zgolic :-)
jakoś nie mam zdania o tym reżyserze.
O "Battle: Los Angeles" za bardzo nic nie można powiedzieć na podstawie
samych zdjęć i plakatów.
"TTCM: The Beginning" był całkiem przyzwoicie zrealizowanym filmem,ale już
na przykład jego ostatni obraz "Killing Room" był kompletnie nie udany.
A tak w ogóle to scenariusz musi być przede wszystkim lepszy niż w pierwszej części.