Zaczyna się jeszcze jako tako, można nawet pomyśleć że film próbuje budować klimat i nie straszyć potworem od pierwszej minuty, ale ile można czekać. Po godzinie niczego, z domieszką całej masy niepotrzebnych scen (m.in postać Sammy) nie byłem już zainteresowany finałem. Dokończyłem z obowiązku. Aktorsko też jest słabo, to szczególnie widoczne przy kłótniach.
Jestem ciekaw jak inni podchodzą do zwierząt w horrorach, dla mnie to jeden z gorszych pomysłów i nawet jeśli w domyśle jest to manifestacja demona, to taki wąż czy wilk nie straszy.
Trzy sceny na krzyż sabotują całkiem realistyczny, klimatyczny i brutalny obraz wojny. Co reżyser miał na myśli? Nie wiem, ale zapamiętam właśnie te najsłabsze fragmenty. Szkoda, bo patrząc ponad to – film jest niezły.
Bajeczka, nawet porównując do jedynki. Trochę przyjemnych dla oka efektów specjalnych (szczególnie w drugiej połowie) i nic więcej.
Nie jest to może typowy horror, ale atmosfera gęstnieje z każdą minutą i cała ta intryga wciągnęła mnie niesamowicie. Oryginalnie wymyślone odcięcie bohaterów od świata, ekscentryczna postać muzyka i osobliwa społeczność – same dobre pomysły wykraczające poza to co zwykle widzimy w filmach tego gatunku. Nie wszystko jest idealnie dograne, szczególnie punkt kulminacyjny lekko zawodzi, ale w końcu to tylko i aż debiut. I tak poziomem przeskakuje te wszystkie średniaki.
Na minus lokowanie produktu i Piotr Głowacki, który nie radzi sobie w bardziej emocjonalnych scenach.
W tej ograniczonej próbce jaką widziałem "Planeta Singli 2" jest najlepszą współczesną, polską komedią. Szok. Sporo ostrego humoru, wydawało mi się nieprzystającego do "komedii romantycznej" i jeszcze na dokładkę Karolak jak Rocky. Bardzo pozytywne zaskoczenie!
Film próbuje być śmieszny. Nie jest. Lepsze sceny można policzyć na palcach jednej ręki.
Początek jest świetny, w samym wstępie wszystkie żarty lądują, a Ted jest jak Towelie z South Park’a. Gdyby tak wyglądał cały film byłoby osiem gwiazdek. Później humor przytłaczają odniesienia do popkultury, mi kompletnie obce.
Jest kilka plusów – Pazura w końcówce, historyczne przebitki, rozwiązanie tej intrygi. Poza tym nuda. W dodatku amatorsko nakręcona.
Obsada spisała się na medal, ogólnie wszystko co film był w stanie pokazać wyszło solidnie. [SPOILER]Odnośnie zakończenia to zamieszało na tyle mocno, że nawet nie wiem czy całość nadal ma sens czy też nie.[/SPOILER]
Proszę czekać…