Aktywność

Kocurek (2001)

Kyle wygląda jak PC Principal z "South Park’a", a główny bohater przypominał mi Greg’a z "Poznaj mojego tatę". Przy takich skojarzeniach nie mogło mi się tego źle oglądać. Humor prymitywny, ale (poza sceną z orzechem) całkiem strawny :)

Freddy nie żyje: Koniec koszmaru (1991)

Nagroda za najdłuższy upadek w historii kina (wcześniej "Narzeczona dla księcia"). Ktoś zna coś innego?

Freddy nie żyje: Koniec koszmaru (1991)

Przecież to wygląda jakby zostało wyreżyserowane przez jakiegoś amatora. Chaotyczne ujęcia i inne "eksperymenty" nigdy nie powinny były trafić do finalnej wersji filmu. Dramat.

Piętaszek i Robinson (1975)

Peter O’Toole nieźle tu zagrał, film momentami całkiem zabawny, nawet nie nudzi mimo pewnej prostoty i lat na karku. Wizualnie nie ma na czym zawiesić oka, ten element najlepiej zignorować, film to dwie godziny relacji Robinsona z Piętaszkiem, będącej komentarzem rasizmu i współczesności. Całość przewlekana śpiewaniem które mnie osobiście niesamowicie męczyło.

Obcy: Przebudzenie (1997)

Mocna odsłona, dobrze się ogląda. Nie spodziewałem się, że akurat te osoby przeżyją do samego końca.

Kobiety mafii (2018)

Oglądało mi się to lepiej niż niejedną komedię, tylko końcówka jest za mocna. Świetne teksty.. i scenariusz! Może i ostro do przesady, ale w kinie jest miejsce na wszystko.

Kurier (2019)

Wizualnie prezentuje się dobrze (momentami świetnie), ale to jedyny element jaki mogę pochwalić z czystym sumieniem. Reszta – w porównianiu do tego co robią za granicą – leży. I to nie dlatego, że zabrakło wybuchów, efektów specjalnych, czy bardziej ogólnie – pieniędzy. Tajemnicą jest dla mnie dlaczego żaden polski aktor nie zagrał na poziomie, a przecież przewinęła się plejada najbardziej rozpoznawalnych postaci. A może tego scenariusza nie dało się uratować?

Zbuntowana (2000)

Jaka szkoda że to poszło w "romans"! Na tym froncie wypada średnio, ot jeszcze jedna historia o nastoletniej miłości, a film jest świetny (szczególnie na początku) pod każdym innym względem. Michelle Rodriguez idealnie pasuje do roli "tough girl", z czym chyba każdy się zgodzi. Jeszcze warto wspomnieć o muzyce, bo wyróżnia się ponad przeciętność.

Duża ryba (2003)

Również uważam, że nie do końca wyszło to połączenie, elementy fantasy raczej do ziewania niż zachwytów, może i ładnie to wygląda ale brakuje emocji. Z jednej strony rozumiem dlaczego scenariusz nie mógł kompletnie odjechać, ale chyba dało się więcej wyciągnąć z tego pomysłu. Na pewno końcówka jest lepsza niż początek, szczególnie morał mi się spodobał, ale drugi raz raczej nie obejrzę.

Rooster Cogburn (1975)

Nic nadzwyczajnego, film pod każdym względem "przyzwoity". Na pierwszym planie relacja pary bohaterów – dużo gadania i docinek, niestety kosztem akcji. Na pewno lepiej by się oglądało gdyby np. wspomnienia Rooster’a były w formie przebitek, a nie monologów.

Pod względem bohaterów wolę pierwszą część, tam Kim Darby dostała ciekawą / oryginalną postać, a Rooster jest ten sam, ale "świeży".

Proszę czekać…