Aktywność

Sheba, Baby (1975)

Mój ulubiony gatunek – film tak głupi, że aż śmieszny. Pam Grier nawet durne teksty mówi z taką pewnością siebie, że nie da się zachować powagi. Ten film miał budżet, jest dużo scen zrobionych "z pomysłem", ale i w sekwencji i w detalach to często jest chaos. Zabawny chaos. I jeszcze ten występ Christipher’a Joy’a X D

Kiedyś obejrzę jeszcze raz i może nawet ocena będzie wyższa ;)

Flic Story (1975)

Kryminał idealny na spokojny wieczór. Jak to często w starym kinie bywa, akcja jest realistyczna aż do przesady, czyli nudy. To osobiste odczucie, film jest bardzo dobrze zrealizowany, widać że włożono w niego dużo pracy. Nawet dzisiaj ujęcia z ulic miasta to klasa światowa. Także wysokie oceny absolutnie mnie nie dziwią, ale ja szybko zapomnę. Może zasługuje na gwiazdkę więcej za autentyczne wydarzenia?

Lord Shango (1975)

Taki to horror, że prawie zasnąłem. Reżyser nawet nie próbuje i trzeba mieć bogatą wyobraźnię żeby dopisać film do tego gatunku. Może podchodząc z innym nastawieniem da się wystawić wyższą notę.

Sam temat jest całkiem ciekawy – chrześcijaństwo vs religie plemienne, a najmocniejszym punktem jest cały czas przygrywająca muzyka. A reszta? Bieda, ale jeśli ktoś widział niskobudżetowy film w starym kinie to wie czego się spodziewać.

"Nareszcie erotyk z fabułą", a przynajmniej tak mi się wydawało po pierwszych kilkunastu minutach. Niestety nie tym razem – im dalej w las tym więcej ciał, a ostatnie pół godziny to już praktycznie porno. O fabule reżyser przypomniał sobie dopiero na sam koniec i efekt jest komediowy. Cóż mogę więcej dodać, kobiety są ładne, na tym polu nie ustępuje wysokobudżetowej konkurencji, a sam film nie stara się być specjalnie "pomysłowy".

Twarz (2017)

Tak powinno się kręcić polskie filmy, i to bez względu na tematykę. Nie ma taniochy, nie ma "serialowości".

Pomimo tej całej internetowej burzy jakoś nie czuję żeby ten film mnie obrażał, jasne, nie jest to coś co powinno nas reprezentować na zagranicznych festiwalach, ale ile takich produkcji wysyłamy w świat? Moim zdaniem film niesprawiedliwie zakrzyczany.

W porównaniu do np. "Oszukać przeznaczenie" brakuje pomysłowości, ale chociaż zadbano o to żeby cała seria zabójstw była spójna i "w klimacie" serii. Poza tym fajna obsada :)

Film z innej epoki. Dzisiaj, przy pierwszym obejrzeniu mam mieszane odczucia. Nie tak wyobrażałem sobie epicką przygodę, uczucie bardziej jak w kampanii D&D. Złodziej, wojownik, mag i.. łucznik. Zagrani średnio, chociaż ostatnia dwójka raczej na plus. Prawdziwą tragedią jest Thulsa Doom i ten jego wyraz twarzy… nie wiem, w ogólnie nie przypomina potężnego złoczyńcy.

Surowy klimat przedstawionego świata – bez pudru, bez wygładzania ostrych krawędzi wyróżnia film na tle współczesnego kina. To nawet nie kwestia brutalności – tutaj nie ma podejścia do tego co widz może zobaczyć dzisiaj – a bardziej dążenie do realizmu zamiast "kinowości". Ile w tym pracy reżysera a ile uroku "tamtych czasów" trudno mi powiedzieć, natomiast robi to wrażenie.

PitBull (2005)

Realizacja fatalna, chociaż klimat świetny. I jak tu takie coś ocenić?

Trzyma poziom, spodziewałem się średniaka, a to kolejna dobra część. Twórcy serwują dokładnie to czego widz oczekuje.

Jedna scena skojarzyła mi się z książką Agathy Christie gdzie bohater (a może to był morderca?) mówi, że im dłużej czeka się na śmierć wiedząc że zaraz nadejdzie i obserwując innych tym gorszy to los. Podejrzewam, że żadna kolejna odsłona nie poszła w tym bardziej psychologicznym kierunku, mimo brutalności to jednak film dla nastolatków, ale jakiś potencjał do odświeżenia serii jest :)

[ENG] Wszystkie zarzuty jakie mam wynikają z tego, że to film dla dzieci. Nie ma w tym nic złego, chociaż kino familijne udowodniło już że może bawić widza niezależnie od wieku. Film z pozytywnym przekazem.