Ma niezwykle intrygującą urodę. Bardzo mi się podobała jako Temperance „Bones” Brennan. Liczę na to, że zobaczę ją jeszcze w jakiejś interesującej roli.
Pierwszy sezon to petarda, ale im dalej, tym mam wrażenie, że jest przekombinowane. Sandra Oh spisuje się znakomicie. I zabawnie mówi po polsku. :-)))
Myślałam, że tylko zerknę na jeden odcinek, bo raczej nie jest w moim guście, ale wciągnął mnie. Fajnie znów zobaczyć A. Ferrerę.
Dość dawno oglądałam ten serial, ale pamiętam, że mi się podobał i chętnie go sobie obejrzę znowu. Najbardziej w pamięci utkwił mi odcinek z dziewczyną, która chciała zrobić karierę.
A mnie się zupełnie nie spodobał. Ani nie ubawił, ani – rzecz jasna – nie wystraszył. No cóż, może bez piwa nie wchodzi. :-)))
Oczywiście bardzo przewidywalny, ale to jest typowe przy filmach o tematyce świątecznej. Największy zarzut jednak jest taki, że wyszedł po prostu kicz.
Im człowiek starszy, tym bardziej patrzy na wyczyny Pata i Mata nie jak na bajkę, tylko jak na dokument o niektórych „fachowcach”. :-)))
Przepiękna jest. :-) Do tego widać, że bystra. Mam nadzieję, że zobaczę ją w końcu w jakimś interesującym filmie.
Dość sympatyczny film edukacyjny ukazujący Szczecin lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Urocza muzyczka. :-)
Niektóre z jego powieści podobały mi się (np. pierwsze części „Chyłki”), ale czasem mam wrażenie, że więcej nie oznacza lepiej. Mimo wszystko ma w sobie coś takiego, że się sięga po następną, a to w tej dziedzinie ogromny sukces.
Proszę czekać…