Aktywność

Ja wam pokażę! (2006)

Niestety, ten film nie jest dobry. Zmiana aktorów nie wyszła na dobre. Do tego muzyka, która sama w sobie nie była zła, zupełnie nie pasowała do obrazu. Szkoda, bo potencjał był spory.

Nigdy w życiu! (2004)

Jedna z nielicznych komedii romantycznych, które mi się faktycznie podobają. :-) Szkoda, że nie wykorzystano niektórych wątków komediowych z książki, ale trudno, film się rządzi swoimi prawami.

Charlotte Link

Nie jestem wielką fanką tej pisarki, ale niewątpliwie jest to jedna z ciekawszych niemieckich prozatorek. Często mam wrażenie, że w jej kryminałach wątki obyczajowe są ciekawsze niż intrygi kryminalne.

Camilla Läckberg

Interesująca pisarka. Nie wszystkie jej książki mi się podobały, trochę czasem irytuje przemycanie w powieściach poglądów politycznych autorki, ale na pewno warta uwagi.

Chyłka. Zaginięcie (2018 - 2018)

Miałam wielką nadzieję, że Chyłkę zagra Anna Dereszowska, ale Magdalena Cielecka też jest dobra w tej roli. Szkoda, że ekranizację zaczynają od drugiego tomu. :/ Wyszło tak sobie.

Całkiem nowe lata miodowe (2004 - 2004)

Niestety, bardzo słaba kontynuacja „Miodowych lat”. Nieśmieszne i w ogóle o niczym, do tego sporo nielogiczności. Jedyny plus taki, że nie ciągnęli tego na siłę.

Miodowe lata (1998 - 2003)

Nie powiem, były odcinki, przy których bardzo się śmiałam, ale przeważnie irytował mnie Norek. Chyba mam po prostu alergię na głupotę. :-))) Na plus Agnieszka Pilaszewska.

Zmiennicy (1986 - 1988)

Kanapki XXL robione przez Kwiatkowską, miodek z kokainą, milicjant strzelający do pszczół, płacenie prostytutce butem, Kobuszewski uwięziony w mieszkaniu towarzysza Winnickiego, „o, Boże… o, Bożena”, „to go sobie wsadź… na głowę”, „wypije taki ze trzy butelki bełtu i JESZCZE mu mało”, specyficzny języka Krashana, Jacek przyklejony gumą do krzesła, „I co, zawali się? – I to z jakim hukiem”, mercedes podbity szynami…

I niby to prostackie, że kobieta przebrana za faceta i nikt się nie skapnął, ale przy tych wszystkich aluzjach i naprawdę zabawnych momentach, można to wybaczyć.

C.K. Dezerterzy (1985)

Uwielbiam. Znam na pamięć, a i tak mogę oglądać w nieskończoność. Mistrzowska obsada. Oczywiście nie byłoby tego filmu, gdyby nie literacki pierwowzór, który warto przeczytać. Jest w sporej mierze oparty na przeżyciach autora i jego kompanów.

Giuseppe w Warszawie (1964)

Jedna z moich ukochanych polskich komedii. Wojna na wesoło. Popis aktorski Zbigniewa Cybulskiego. Śliczna Czyżewska. Uroczy Włoch. Fajna muzyka Wojciecha Kilara.

Proszę czekać…