Sentymentalna (i raczej smutnawa) historia starszego pana – o pracy, przeszłości, wspomnieniach i przemijaniu.
Oglądałam chyba ze sto razy. :-) Wspaniali aktorzy, fajna historia i kultowe już teksty, które wszyscy z mojego pokolenia znają na pamięć.
@Camizi Popieram, niektóre „nazwy alternatywne” są zupełnie idiotyczne.
Etiuda Marii Kwiatkowskiej o pracy dorożkarza, w tle deszcz i nastrojowa piosenka. Niezły, dość sympatyczny film krótkometrażowy.
Ładne zdjęcia jak na dokument i to etiudę szkolną. W dodatku nie ma nachalnej peerelowskiej propagandy. :-)
@Chemas A taki np. Jack? To też może być zdrobnienie od John (albo od James), ale wygląda zupełnie inaczej. :-)
@Elizabeth_Linton No ale „Stanisław” to zupełnie inne imię, a nie alternatywna pisownia imienia „Jan”. Tego się chyba nie da inaczej zinterpretować. Pomyśl o swoim imieniu. Czy można je alternatywnie zapisać np. „Hermenegilda”? Czy to jednak osobne imię? :-)
Nie wiem, kto tworzył poradnik na początku, ale obecny chyba jest po prostu przekopiowany ze starej wersji.
@Chemas zdrobnienie jest alternatywną pisownią wg poradnika.
@Elizabeth_Linton Nie wiem, o jaki konkretnie przykład chodzi. W poradniku jest napisane: „Alternatywna pisownia – nazwa zapisana w inny sposób, mogąca różnić się od nazwy głównej kolejnością, zdrobnieniami itp.” Chyba tak było i wcześniej. Np. Jan Kowalski i Janek Kowalski to nazwy z alternatywną pisownią. Z kolei Jan Kowalski i Jan Nowak lub Jan Kowalski i Stanisław Kowalski to nazwy alternatywne, ale nie można do nich dodać atrybutu „alternatywna pisownia”.
Dość ciekawy dokument o tym, jak kiedyś wyglądało telefonowanie. Pewnie dla dzisiejszej młodzieży, która nie zna świata bez komórek i Internetu, to totalna abstrakcja. :-) Na samym końcu filmu oczywiście nie zabrakło leciutkiej propagandy socjalistycznej.
Proszę czekać…