Aktywność

Leczo ugotowałem HYDE PARK

@Chemas, masz jeszcze jakiś fajny przepis? :-)

Szlifierz (1955)

Sentymentalna (i raczej smutnawa) historia starszego pana – o pracy, przeszłości, wspomnieniach i przemijaniu.

Seksmisja (1983)

Oglądałam chyba ze sto razy. :-) Wspaniali aktorzy, fajna historia i kultowe już teksty, które wszyscy z mojego pokolenia znają na pamięć.

Pytanie dot. atrybutu alternatywna pisownia przy dodawaniu osób FDB.PL

@Camizi Popieram, niektóre „nazwy alternatywne” są zupełnie idiotyczne.

W marcu (1955)

Etiuda Marii Kwiatkowskiej o pracy dorożkarza, w tle deszcz i nastrojowa piosenka. Niezły, dość sympatyczny film krótkometrażowy.

Kosiarze (1955)

Ładne zdjęcia jak na dokument i to etiudę szkolną. W dodatku nie ma nachalnej peerelowskiej propagandy. :-)

Pytanie dot. atrybutu alternatywna pisownia przy dodawaniu osób FDB.PL

@Chemas A taki np. Jack? To też może być zdrobnienie od John (albo od James), ale wygląda zupełnie inaczej. :-)

Pytanie dot. atrybutu alternatywna pisownia przy dodawaniu osób FDB.PL

@Elizabeth_Linton No ale „Stanisław” to zupełnie inne imię, a nie alternatywna pisownia imienia „Jan”. Tego się chyba nie da inaczej zinterpretować. Pomyśl o swoim imieniu. Czy można je alternatywnie zapisać np. „Hermenegilda”? Czy to jednak osobne imię? :-)

Nie wiem, kto tworzył poradnik na początku, ale obecny chyba jest po prostu przekopiowany ze starej wersji.

@Chemas zdrobnienie jest alternatywną pisownią wg poradnika.

Pytanie dot. atrybutu alternatywna pisownia przy dodawaniu osób FDB.PL

@Elizabeth_Linton Nie wiem, o jaki konkretnie przykład chodzi. W poradniku jest napisane: „Alternatywna pisownia – nazwa zapisana w inny sposób, mogąca różnić się od nazwy głównej kolejnością, zdrobnieniami itp.” Chyba tak było i wcześniej. Np. Jan Kowalski i Janek Kowalski to nazwy z alternatywną pisownią. Z kolei Jan Kowalski i Jan Nowak lub Jan Kowalski i Stanisław Kowalski to nazwy alternatywne, ale nie można do nich dodać atrybutu „alternatywna pisownia”.

Telefon międzymiastowy (1950)

Dość ciekawy dokument o tym, jak kiedyś wyglądało telefonowanie. Pewnie dla dzisiejszej młodzieży, która nie zna świata bez komórek i Internetu, to totalna abstrakcja. :-) Na samym końcu filmu oczywiście nie zabrakło leciutkiej propagandy socjalistycznej.

Proszę czekać…