No nie wiem – Dla mnie to żadna rewelacja. Większość filmu to właśnie gadanie dziewczyn o pierdołach przez co film stawał się nudny. Dopiero sceny z Kaskaderem Mikiem były na prawdę spoko. Pod koniec zaczyna się coś dziać i zaczyna być ciekawie. Ogólnie film bardziej przegadany, szkoda tylko że tak wszystko się wolno rozkręca. Myślę, że jakby go nie rozdzielili na dwie części to byłoby lepiej. Ogólnie to mam nadzieję, że Planet Terror będzie lepszy. Podciągnęłam trochę ocenę z sympatii do reżysera, aktorów i ciekawej tematyki.
Ja bym napisała "Czytasz na własną odpowiedzialność!".
Nie wiem, która z tych jest lepsza.
> Ronaldinho o 2007-08-28 10:49:43 napisał:
>
> Tak sobie myślałem o Cubie i tam jest podobne zakończenie do "Osady"?
> Przecież w Cubie wiadomo było, że gdzieś się z tego wychodzi, więc o co
> chodzi?
Może chodzi o to, że nie wiadomo było czy wyjdą stamtąd, i kto wyjdzie.
A gdzie? :P
> Tomassh o 2007-08-27 10:44:10 napisał:
>
> No bylem, ale nie pisalem, ze ma takie same odczucia jak wy :P
Aha, to wybacz, mój błąd. :)
> Teraz już jestem stary, to pewnie też nie obejrzę ;P
Ale warto spróbować i obejrzeć, może akurat się spodoba. :)
> Tomassh o 2007-08-27 00:07:37 napisał:
>
> No ja tez ;]
Ty już byłeś. ;P
> przerysowany o 2007-08-26 23:49:33 napisał:
>
> ja też;))
I ja też. :)
Proszę czekać…