A mnie się podobała tylko pierwsza cześć i troszkę druga, ale trzecia już beznadziejna i ta cała jej fabuła… i mi nie zależy na tym żeby powstały kolejne… :-)
Perfik ma właśnie rację. Zazwyczaj na forum przedstawia się własną idee. Ja myślałam, że sam to napisałeś… widocznie się pomyliłam. A ten gniew, którym się unosisz, jeszcze bardziej mnie utwierdza w przekonaniu, że myślałeś, że nikt nie będziesz szukał i pomyśli, że to Twój tekst, więc jak dla mnie to Ty się ośmieszasz trochę takim zachowaniem…
> Pozdrowienia dla moderatorki:*
Hehe… dzięki. :-)
Czyli na forum coś się dzieje jak są różnice zdań i obelgi.
To teraz będzie wiadomo jak się wypowiadać… :-)
Miała być normalna dyskusja, ale jak widzę, to przez różnice zdań trzeba się wyzywać. Nie możecie po prostu przyjąć faktu, że jednym podoba się wersja Burtona bardziej, a innym Nolana? Skąd ta obsesyjna chęć przekonania, żeby się ze sobą zgadzać? Nie rozumiem takiego czegoś… A jak już macie się przekonywać, to jako moderator proszę o kulturalność!
No ja też się muszę zgodzić z Lucasem. A co do fanów to ja uważam, że może połowa z nich jest takimi prawdziwymi fanami, a reszta pewnie ogląda dalsze części z przyzwyczajenia, chociaż też zaczyna to już ich nudzić, tzn. idą do kina z ciekawości, co tym razem wymyślili. Ale piąta i szósta część to już całkowite przegięcie… jedyne co przyciąga do kin to znany tytuł. Takie jest moje zdanie.