Ciężko powiedzieć. Jest sporo argumentów za snem i za jawą. Ta niepewność pozwala nam poczuć to samo co główny bohater – nie wiemy do końca czy to co widzimy jest rzeczywistością.
Statham jak zwykle świetnie wykonuje swoje rzemiosło. Film jest nie najgorszy, głównie za sprawą Aidana Gillena – ciekawa rola.
Utrzyma :)
Poczekaj aż usłyszysz Rare Earth – I Just Want To Celebrate (ale to dopiero w ostatnim odcinku)
Rzeczywiście tak jest. Można co najwyżej podać jedne z ulubionych, bo jednego wybrać się nie da.
A co do rozmów ze zmarłym ojcem, to są one kwintesencją tego serialu.
Nathaniel: How’s life?
Clair: How’s death?
Geniusz.