Aktywność

Startu do 2 filmów z Culkinem nie ma, ale też tragedii nie ma, początek troche nudnawy, ale szturm na dom zabawny.

Creepshow 3 (2006)

0 klimatu jaki był w 1 i 2, poszli bardziej w komedie jak horror, 1 i 4 historyjka jako tako może być, 2 i 5 najgorsze.

Mało śmieszna komedia o zombie, przez większość filmu nuda, a jak już imprezka zombie się zaczyna, to dalej nudzi, aktorstwo to dno totalne.

Ciekawszy jak 2 część, zdecydowanie z całej trylogii najwięcej się dzieje, chodź miejscami mnie bawił mocno, jak scena z piórami czy ganianie za osobą z telefonem xD

2 o dziwo lepsza, początek dość nudnawy, ale 2 połowa to niezła makabra, w latach 80 to pewnie potrafił mocno przerazić, na mnie nawet dziś robi wrażenie.

Słabiej jak w 1 części, fabuła tak zakręcona ze w sumie nie wiadomo o co chodzi, a jumpscare goni za jumpscare xD

Spodziewałem się więcej scen z cenobitami, a zaledwie na sam koniec sie pojawili.

4 część w klimacie westernu, jak dla mnie wieje trochę nudą, chodź fajnie było poznać przodka Gummera.

Nie potrzebna część, która dosłownie nic do serii nie wnosi, przypomina tylko poprzednie filmy…

Czym dalej, tym gorzej w tej serii, nowe lalki słabe.