Morderstwo w hotelu Hilton - thriller z gwiazdą Gwiezdnych wojen

Fares Fares w filmie Morderstwo w hotelu Hilton, fot. Atmo Rights.

Na początku grudnia do naszych kin trafi thriller utrzymany w stylu noir pod wiele mówiącym tytułem Morderstwo w hotelu Hilton. Prezentujemy polski zwiastun tego obrazu.

Ten pasjonujący thriller zdobył Nagrodę Główną Jury w kategorii World Cinema na tegorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Sundance. Morderstwo w hotelu Hilton wyreżyserował Tarik Saleh, szwedzki reżyser, autor znanej u nas Metropii. W roli głównej wystąpił szwedzki aktor libańskiego pochodzenia, Fares Fares, zdobywający coraz większą popularność w Hollywood (Łotr 1. Gwiezdne wojny – historie, Wybawienie, Wróg numer jeden).

Światowi krytycy są wyjątkowo zgodni w ocenach:

Pierwszorzędne kino noir.

Nick Schager, Variety

Fatalistyczny thriller, obok którego nie sposób przejść obojętnie.

Justin Lowe, The Hollywood Reporter

Niektóre tematy nie zestarzeją się nigdy. Film o korupcji i zbrodni z konkluzją na miarę Chinatown.

Andrew Todd, Birth Movies Death

Porywająca opowieść z piekielnie dobrym finałem.

Kaitlyn Booth, Bleeding Cool

Doskonały thriller z kompetentnymi ambicjami politycznymi – kombinacja, jakiej nie sposób się oprzeć.

Stefan Dobroiu, Cineuropa

Fares Fares w filmie Morderstwo w hotelu Hilton, fot. Atmo Rights.

Policjant z Kairu próbuje rozwikłać zagadkę morderstwa kobiety dokonanego w przededniu rewolucji w Egipcie w 2011 roku.

Incydent, który z początku wygląda na rutynowe zabójstwo prostytutki, z czasem ewoluuje w znacznie bardziej skomplikowanym kierunku. Śledztwo prowadzi detektywa do egipskiej elity. W kręgu podejrzeń są ludzie z otoczenia samego prezydenta Mubaraka…

Morderstwo w hotelu Hilton trafi do polskich kin 1 grudnia 2017 roku. Poniżej prezentujemy oficjalny polski zwiastun filmu oraz recenzję Bernadetty Trusewicz.

Recenzja: Film z szeroko otwartymi oczami, zasmucony tym, co widzi.

Źrodło: Aurora Films


Arkadiusz Turek
Jako redaktor zajmuję się głównie kinem polskim i europejskim. Rodzime produkcje coraz częściej zasługują na promocję, choć nie mają takich "łokci" jak hollywoodzka maszyna. Rzucam więc do walki wszystkie swoje klawiatury i spróbuję to zmienić ;) Prywatnie jestem filmożercą, ale umiarkowanym kinomaniakiem (nie znoszę zapachu popcornu, gdyby nie on, zdecydowanie częściej chodziłbym do kina). W zamian buduję własne kino, gdzie zgromadziłem już ok. 5 tys. pozycji, w tym tysiąc polskich. Na fdb.pl od wiosny 2007 r.